Debiut Dacii Striker wywołał niemałe zamieszanie na polskim rynku. Trudno się temu dziwić, bo auto wygląda świetnie i ma niezłą cenę. Czy istnieją jakiekolwiek alternatywy?
92 900 zł – tyle trzeba zapłacić za podstawową wersję nowej Dacii Striker. Jak na dzisiejsze czasy jest to atrakcyjna cena za przestronny, rodzinny pojazd segmentu C. Nie oznacza to jednak, że Striker nie ma konkurencji. Na rynku jest kilka modeli za około 100 tys. zł, które mogą okazać się równie dobrym, jeśli nie lepszym wyborem. W dobie fiksacji na punkcie SUV-ów łatwo o nich zapomnieć.
Striker za 100 tysięcy – co dostajemy?
Zanim jednak przejdziemy do potencjalnych rywali, ustalmy, co oferuje Dacia. Już 92 900 zł wystarczy, by cieszyć się ponad 4,6-metrowym nadwoziem będącym luźną wariacją na temat SUV-ów i kombi. Imponujący rozstaw osi na poziomie 2704 mm pozwala nie martwić się o przestrzeń na tylnej kanapie, a bagażnik o pojemności 602 litrów sprawdzi się nawet podczas rodzinnych wakacji.
Jeśli chodzi o napęd – dostajemy specjalność Dacii, czyli fabryczną instalację LPG zasilającą trzycylindrowy silnik 1.2 o mocy 140 KM. Jest też manualna, 6-stopniowa skrzynia. Dacia obiecuje setkę w 10,6 sekundy na benzynie i 10,8 sekundy na gazie, a średnie deklarowane spalanie to 5,3 l benzyny na 100 km lub 6,6–6,7 l LPG na 100 km.
Wyposażenie? Bazowa odmiana essential oferuje m.in. 17-calowe stalowe felgi z kołpakami, oświetlenie Eco LED, manualną klimatyzację, 7-calowe cyfrowe zegary, multimedia z ekranem 10,1 cala, kamerę cofania i tylne czujniki parkowania, adaptacyjny tempomat i pakiet systemów wsparcia kierowcy ABS, AEBS, LKA, LDWS, DDAW, ISA, EBA, ESP, ACC.
Warto jednak dodać, że mając do dyspozycji 100 tys. zł, możemy pozwolić sobie na wyższy wariant Expression za 99 900 zł, który dodatkowo kusi 17-calowymi felgami aluminiowymi, dwustrefową klimatyzacją i nawiewami z tyłu, składanymi lusterkami, czujnikiem deszczu i zmierzchu czy konsolą środkową z podłokietnikiem. Co na to konkurenci?
Škoda Octavia Combi – od 101 400 zł
Bestseller czeskiej marki ostatnio wyraźnie potaniał, dzięki czemu wersję liftback można mieć już za 97 300 zł, a kombi wymaga dodatkowych 4100 zł. Biorąc pod uwagę, co dostajemy w zamian, kwota wydaje się atrakcyjna.
Octavia czwartej generacji jest bardzo wyrośniętym samochodem. Z długością 4698 mm, rozstawem osi 2686 mm i aż 640-litrowym bagażnikiem gra właściwie we własnej lidze. Na listę zalet można też wpisać czterocylindrowy, benzynowy silnik o pojemności 1,5 litra.
Nie jest on wysilony, bo ma tylko 115 KM, ale dzięki solidnemu momentowi obrotowemu wynoszącemu 220 Nm i dobrze zestopniowanej 6-biegowej skrzyni manualnej osiągi są przyzwoite. Setka zajmuje 10,3 sekundy, a prędkość maksymalna wynosi 203 km/h. Wszystko to przy deklarowanym spalaniu na poziomie 5,4–5,8 litra na 100 km.
W standardowym wyposażeniu Essence dostajemy 16-calowe felgi aluminiowe, skórzaną kierownicę wielofunkcyjną, cyfrowy zestaw wskaźników, oświetlenie LED Basic, tempomat, dwustrefową klimatyzację automatyczną, podgrzewane i składane lusterka oraz systemy wsparcia kierowcy, takie jak Front Assist, Side Assist czy Lane Assist. Są też multimedia z 10-calowym ekranem.
Wyposażenie jest więc nieco uboższe niż w Strikerze Expression, ale dostajemy większy bagażnik i cztery cylindry pod maską. Szkoda tylko, że moc jest niższa niż w Dacii. No i możemy pomarzyć o fabrycznym LPG.
Seat Leon Sportstourer – od 101 100 zł
Jeśli nie Škoda, to może jej koncernowy brat, który również wypada solidnie pod kątem rozmiarów i oferowanej przestrzeni. 4642 mm długości, 2686 mm rozstawu osi i 620-litrowy bagażnik idą w parze z atrakcyjną, dynamiczną stylistyką i sprawdzonym napędem.
Silnik jest ten sam, co w Škodzie – 1,5-litrowy o mocy 115 KM sprzężony z 6-stopniową manualną skrzynią. Seat obiecuje średnie spalanie na poziomie 5,7–6 litrów na 100 km, pierwszą setkę w 10,7 sekundy i 197 km/h prędkości maksymalnej.
Wyposażenie? W bazowej wersji Style dostaniemy tempomat, Front Assist, Lane Assist, przednie i tylne czujniki parkowania, wirtualny kokpit 10,25 cala, trójstrefową klimatyzację, bezkluczykowe uruchamianie pojazdu, pełne oświetlenie LED, multimedia z ekranem 12,9 cala czy 16-calowe felgi aluminiowe.
Hyundai i30 Wagon – od 97 000 zł
Rynkowy weteran Hyundaia nie chce zejść ze sceny. Teraz kusi ceną dla roku modelowego 2027 obniżoną do 97 000 zł. To auto nieco mniejsze od wymienionych wyżej, ale wciąż wystarczająco przestronne, by pełnić rolę wszechstronnego kombi dla rodziny.
Hyundai i30 Wagon ma 4585 mm długości, 2650 mm rozstawu osi i 602-litrowy bagażnik. Największa różnica względem konkurentów to mniejsza przestrzeń na nogi dla pasażerów tylnej kanapy i nieco węższe wnętrze.
Pod maską bazowego i30 pracuje trzycylindrowa jednostka 1.0 T-GDI o mocy 115 KM zapewniająca przyspieszenie 0–100 km/h w czasie 11,9 sekundy i prędkość maksymalną 185 km/h. Jest ona sprzężona z 6-biegową skrzynią manualną. Producent deklaruje średnie spalanie na poziomie 5,7–6,1 litra na 100 km.
Wyposażenie bazowej wersji Pure jest całkiem bogate. Obejmuje m.in. oświetlenie LED z asystentem świateł drogowych i doświetlaniem zakrętów, multimedia z ekranem 10,25 cala, nawigacją i usługami Hyundai Live, przednie i tylne czujniki parkowania, tempomat z podążaniem na pasie ruchu, kamerę cofania czy skórzaną kierownicę wielofunkcyjną. Szkoda, że felgi są stalowe i mają tylko 15 cali średnicy.
Dacia czy jednak coś innego?
Jak widać, Striker nie jest jedynym przestronnym autem w w cenie ok. 100 tys. zł. Warto jednak odnotować, że rumuńska marka wycenia swój samochód bez żadnych rabatów, a cenniki konkurentów są promocyjne.
Škoda i Seat bronią się przede wszystkim udanym czterocylindrowym silnikiem, który potrafi być bardzo oszczędny. Hyundai z kolei jest dojrzałą konstrukcją, która nie powinna sprawiać żadnych problemów, co potwierdza gwarancja bez limitu kilometrów.
Dacia za to wygrywa świetnym wyglądem, dużym prześwitem i fabryczną instalacją gazową pozwalającą mocno obniżyć koszty eksploatacji. Czas pokaże, czy są to cechy, które przyciągną klientów do salonów.