Od dziś akcja w całym kraju. Duży problem głównie w starszych autach

Jesienią policja i wybrane stacje diagnostyczne znów sprawdzą, w jakim stanie jest oświetlenie samochodów jeżdżących po polskich drogach. W ramach akcji kierowcy będą mogli bezpłatnie sprawdzić i ustawić reflektory. Niestety będą też wzmożone kontrole.

Akcja "Twoje światła – nasze bezpieczeńśtwo"Akcja "Twoje światła – nasze bezpieczeńśtwo"
Źródło zdjęć: © materiały prasowe | Policja
Tomasz BudzikAleksander Ruciński

"Twoje światła – nasze bezpieczeństwo"

Gdy dzień staje się krótszy, bezpieczeństwo w większym stopniu zależy od jakości oświetlenia. Niestety nie jest to mocna strona wielu aut na polskich drogach. Z badania Instytutu Transportu Samochodowego wynika, że aż 98 proc. kierowców w Polsce doświadcza oślepiania przez nadjeżdżające pojazdy, a 40 proc. ocenia własne światła jako zbyt słabe.

Właśnie z tego powodu jesienią wraca cykliczna akcja "Twoje światła – nasze bezpieczeństwo" realizowana przez policję oraz chętne stacje kontroli. Tegoroczny cykl zaplanowano w czterech terminach: 24 października, 7 i 21 listopada oraz 5 grudnia.

W wymieninych dniach akcji kierowcy będą mogli nieodpłatnie skontrolować i skorygować ustawienie świateł na wybranych stacjach kontroli pojazdów. Wykaz miejsc biorących udział w akcji można znaleźć na stronach piskp.pl oraz policja.pl.


WIDEO
Toyota C-HR+, Urban Cruiser i bZ4X Touring w Katowicach. To wysyp nowości!

Równolegle funkcjonariusze zapowiadają wzmożone kontrole oświetlenia. Szczególną uwagę zwrócą na starsze samochody, w których problemy z reflektorami zdarzają się częściej. Jeżeli auto ma niesprawne oświetlenie, kierowca musi liczyć się z mandatem od 100 do nawet 3000 zł i zatrzymaniem dowodu rejestracyjnego Żeby go odzyskać, potrzebny jest pozytywny wynik dodatkowego badania technicznego.

Dr inż. Paweł Dziedziak z Instytutu Transportu Samochodowego wskazuje, że cztery z dziesięciu najczęstszych przyczyn negatywnych wyników przeglądów wiążą się z oświetleniem zewnętrznym. W praktyce chodzi m.in. o pęknięte klosze, wodę w reflektorach, źle osadzone żarówki, przepalone lub niehomologowane źródła światła, a także niedozwolone przeróbki, które mogą skutkować oślepianiem kierowców jadących z naprzeciwka.

Nowe reflektory w autach, ale stare problemy na drogach

Oświetlenie samochodowe mocno zmieniło się w ostatnich 10–15 latach. Coraz częściej nawet w autach spoza segmentu premium spotyka się światła LED, a wiele modeli potrafi samoczynnie przełączać się między światłami mijania i drogowymi. W bardziej zaawansowanych rozwiązaniach matrycowe reflektory umożliwiają jazdę z włączonymi "długimi", bo wiązka światła jest kształtowana tak, by nie oślepiać innych.

Akcja "Twoje światła – nasze bezpieczeństwo"
Akcja "Twoje światła – nasze bezpieczeństwo" © materiały prasowe | KWP GORZOW

Średnia wieku pojazdów w Polsce to jednak 15 lat. Większość aut na naszych drogach jest wyposażona w zwykłe, halogenowe światła. Dlatego działania są kierowanegłównie do właścicieli starszych pojazdów. Wiele samochodów nie spełnia nawet minimalnych wymogów przewidzianych w przepisach.

Ile powinny "widzieć" światła? Minimalne odległości w przepisach

Dr inż. Piotr Kaźmierczak, kierownik Pracowni Badań Fotometrycznych ITS, przypomina, że zgodnie z Prawem o Ruchu Drogowym światła drogowe powinny oświetlać drogę co najmniej na 100 m, a asymetryczne światła mijania – co najmniej na 40 m przed pojazdem. Zaznacza jednocześnie, że w nowoczesnych lampach zasięg świateł mijania bywa większy i może dochodzić do 60 m lub więcej.

Ekspert wyjaśnia też sens minimalnego dystansu 40 m: ma on pozwolić na bezpieczne zatrzymanie auta jadącego z typową prędkością 50 km/h, przy uwzględnieniu czasu reakcji kierowcy i drogi hamowania na suchej nawierzchni. Kluczowe jest prawidłowe ustawienie granicy światła i cienia – gdy reflektory są skierowane zbyt nisko, zasięg widoczności spada i rośnie ryzyko zbyt późnego dostrzeżenia przeszkody; gdy są ustawione zbyt wysoko, poprawia się zasięg, ale często pojawia się problem oślepiania kierowców z naprzeciwka.

Instytut Transportu Samochodowego zwraca uwagę, że w skrajnych sytuacjach realny zasięg świateł mijania bywa bardzo krótki – nawet nie dłuższy niż 20 m. Wtedy jazda bez świateł drogowych jest możliwa właściwie tylko z prędkością spacerową.

Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!