Bugatti Tourbillon miał być elektrykiem. Tego chciał Volkswagen, ale nie Rimac

Aleksander Ruciński
Bugatti TourbillonBugatti Tourbillon
Źródło zdjęć: © Materiały prasowe | Bugatti

Volkswagen chciał, żeby następca Chirona był samochodem elektrycznym. Mate Rimac miał jednak inny pomysł. Zamiast wykorzystać gotową technologię Never y, postawił na zupełnie nowy samochód z potężnym, wolnossącym silnikiem V16 i napędem hybrydowym.

Zaskakującym faktem w niedawnej rozmowie z "Automotive News Europe" podzielił się sam Mate Rimac, który w 2021 przejął prawa do marki Bugatti.

"Kiedy zaczęliśmy rozmawiać z Volkswagenem o własności Bugatti i przyszłości tej marki, naciskali na mnie, żebym zrobił kolejne Bugatti jako samochód elektryczny. Miałem już platformę elektryczną z Nevery, która zapewniała napęd na cztery koła, prędkość maksymalną 400 km/h i komfort samochodu, którym można było pokonywać długie dystanse" – wyjaśnił.


DLA CIEBIE
30 LAT ŠKODY OCTAVIA. IKONA POD LUPĄ: Akta wszechstronności

Ostatecznie jednak wybrano inną drogę, inwestując w rozwój spalinowego Tourbillona z potężnym silnikiem V16. Rimac przyznał, że decyzja była podyktowana wymaganiami rynku.

"Po tym, jak rynek zareagował na Neverę, zdałem sobie sprawę, że zmierza on w innym kierunku. Dzięki Neverze bardzo wcześnie to dostrzegliśmy i zdecydowaliśmy się zrobić Tourbillona jako hybrydę plug-in z silnikiem V16. To była absolutnie właściwa decyzja" – powiedział.

Mate Rimac
Mate Rimac © Materiały prasowe

Rimac szybko zrozumiał, że najbogatsi i najbardziej wymagający klienci niekoniecznie chcą elektryka. W tym segmencie wciąż liczą się przede wszystkim emocje, dźwięk silnika i poczucie obcowania z wyjątkową technologią.

Elektryczny napęd może zapewnić osiągi, o których jeszcze niedawno można było tylko marzyć. Nie jest jednak w stanie zaoferować doświadczenia porównywalnego z potężnym, wolnossącym V16.

Tourbillon stał się nie tylko jednym z najbardziej spektakularnych hipersamochodów na świecie, ale i przeciwwagą dla elektrycznych produktów Rimaca. Nevera pokazuje możliwości napędu elektrycznego, a Bugatti pozostało wierne swoim korzeniom.

Strategia najwyraźniej się opłaciła. Cała produkcja Bugatti Tourbillon ograniczona do 250 egzemplarzy została już wyprzedana.

Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ