Jeep Compass e-Hybrid: SUV o dwóch obliczach!© Materiał partnera

Jeep Compass e-Hybrid: SUV o dwóch obliczach!

Julian Grabowski
08 czerwca 2022

Jeep Compass e-Hybrid jest pełen innowacyjnych rozwiązań, dzięki którym stał się jednym z najbardziej wyjątkowych SUV-ów na rynku. Jego największą zaletą jest jednak nowoczesny napęd, który opiera się na 48-woltowej instalacji elektrycznej, zapewniającej automatyczne ładowanie akumulatora podczas zwalniania i hamowania.

Partnerem jest Jeep

Połączenie wielu zalet sprawiło, że Jeep Compass stał się modelem popularnym, a to skłoniło markę do zaprezentowania jego drugiej generacji. Nie tak dawno Jeep Compass został dodatkowo odświeżony. Razem z face liftingiem nadwozia pojawiły się też zmiany we wnętrzu. Teraz dominuje w nim nowoczesny system multimedialny, cyfrowy zestaw wskaźników i wysokiej jakości materiały użyte do wykończenia wnętrza. Na liście układów napędowych pojawiła się też nowoczesna hybryda.

Jeep Compass e-Hybrid to jeden z najbardziej „inteligentnych” SUV-ów w swojej kategorii, o czym świadczy lista nowoczesnych elementów wyposażenia. Wspomniany system multimedialny UCONNECT™ zapewnia bezprzewodową łączność z interfejsami Apple CarPlay i Android Auto. Samochód ma również system nawigacji, który w czasie rzeczywistym monitoruje ruch uliczny i wybiera najszybszą trasę.

Jeep oferuje także aplikację mobilną, dzięki której można m.in. zdalnie sterować wybranymi funkcjami, sprawdzać stan paliwa lub zlokalizować auto na parkingu. Ponadto Compass e-Hybrid może być wyposażony w elektrycznie otwieraną klapę bagażnika, pokładową ładowarkę indukcyjną dla smartfonów, system nagłośnienia marki premium, a nawet układ kamer z widokiem 360 stopni.

Osiągi i niskie zużycie paliwa

Jeep i elektryfikacja? To już nie powinno dziwić. Kilka lat temu marka zaprezentowała swoje pierwsze zelektryfikowane samochody, a dziś już wszystkie modele oferowane w Europie dostępne są w jednej lub dwóch odmianach hybrydowych. Do linii jednostek napędowych Compassa, poza hybrydą plug-in, dołączyła wersja e-Hybrid, która kosztuje zauważalnie mniej, ale jej działanie również pozytywnie wpływa na wiele aspektów codziennego użytkowania.

Dlaczego silniki spalinowe są dzisiaj wspierane przez jednostki elektryczne? Ponad stuletnia historia i nieustanny rozwój silników wykorzystujących sprężanie i rozprężanie nie były w stanie zniwelować ich wad. Wsparcie silnika elektrycznego okazało skutecznym remedium. Chodzi m.in. o fakt, że jednostki spalinowe potrzebują „wkręcić się” na odpowiednie obroty, aby wytworzyć wystarczającą siłę napędową, natomiast elektryczne zapewniają to bez chwili zawahania, już od najniższych wartości obrotów.

Dzięki temu, gdy jednostka spalinowa nie dysponuje jeszcze wystarczającymi parametrami, wyręcza ją ta elektryczna – zwiększa to sprawność w trakcie przyspieszania, a także obniża zużycie paliwa. Ostatnim stadium, przed pełną elektryfikacją, jest z kolei napęd hybrydowy z możliwością ładowania akumulatora z zewnętrznego źródła energii. Pozwala to wtedy na całkowite wyłączenie silnika spalinowego i jazdę w trybie w pełni elektrycznym.

W przypadku Jeepa Compassa e-Hybrid mówimy jednak o połączeniu nowoczesnego, turbodoładowanego silnika benzynowego 1.5l z niewielką jednostką elektryczną, zespoloną z 7-stopniową przekładnią dwusprzęgłową. Jest ona zasilana dzięki 48-woltowej instalacji elektrycznej i energii magazynowanej przez małych rozmiarów akumulator litowo-jonowy. Taka jednostka elektryczna ma kilka zadań. Nie tylko wytwarza siłę napędową, czym wspiera tę spalinową podczas jazdy, ale pełni również funkcję rozrusznika i alternatora.

Nie nazywaj go „miękką hybrydą”

Samochody z 48-woltową instalacją elektryczną zwykło się określać mianem Mild Hybrid, a w Polsce „miękką” lub „łagodną” hybrydą. Takich samochodów jest dziś na rynku sporo, jednak Jeep Compass e-Hybrid to coś więcej. Wykorzystuje nowszą i bardziej zaawansowaną technologię. Po pierwsze, jednostka elektryczna jest zespolona z przekładnią dwusprzęgłową i przekazuje siłę napędową bezpośrednio na wał korbowy, a nie za pośrednictwem paska. Przy tym jednostka elektryczna wytwarza aż 20 dodatkowych koni mechanicznych.

W znanych dotąd prostych formach wykorzystania układu 48 V silniczek elektryczny zajmował się głównie delikatnym wsparciem tego spalinowego podczas rozruchu i ruszania. Jeep Compass z układem e-Hybrid jednostkę elektryczną wykorzystuje w szerszym zakresie. Przede wszystkim do samodzielnego napędzania samochodu. Co za tym idzie, auto porusza się wtedy bezszelestnie, w trybie zeroemisyjnym – głównie podczas jazdy z niższymi prędkościami, np. w korkach (funkcja e-Creeping) czy na parkingu (e-Parking).

Do tego dochodzi funkcja e-Boosting, której zadaniem jest wykorzystać maksymalne parametry obu silników, aby zmaksymalizować osiągi podczas rozpędzania. To właśnie wtedy silnik elektryczny pozwała rozpędzić samochód jeszcze zanim jednostka spalinowa wejdzie na odpowiednie obroty. Co ważne, akumulatora zasilającego układ nie trzeba ładować z zewnętrznego źródła zasilania – ładuje się automatycznie, podczas zwalniania i hamowania.

Wykorzystanie silnika elektrycznego jest znacznie częstsze niż się wydaje, na przykład wtedy, gdy auto uruchamiane jest w trybie zeroemisyjnym. To instalacja 48 V ma za zadanie zasilić wszystkie podzespoły samochodu. Za każdym razem, gdy silnik spalinowy włącza i wyłącza się dzięki funkcji Start/Stop, to właśnie jednostka elektryczna zostaje do tego wykorzystana, ponieważ pracuje wtedy jako rozrusznik.

Teraz najważniejsze – silnik ten pełni również funkcję alternatora, a więc podczas hamowania i zwalniania zamienia energię kinetyczną w elektryczną i magazynuje ją w akumulatorze. Następnie zebrany w ten sposób prąd wykorzystywany jest do zasilania silnika elektrycznego, który realizuje wymienione wyżej funkcje Jeepa Compassa e-Hybrid i obniża zużycie paliwa. Czy to jedno z najbardziej racjonalnych rozwiązań na miarę dzisiejszych czasów? Myślę, że tak!

Partnerem jest Jeep
Źródło artykułu:WP Autokult
Udostępnij:
Komentarze (0)