Mogłoby się wydawać, że wyższe stawki mandatów oraz widmo utraty prawa jazdy skutecznie odwiodą kierowców od rażącego przekraczania prędkości w terenie zabudowanym. Statystyki potwierdzają, że jest tak w istocie, choć czasem zdarzają się niechlubne wyjątki.
DLA CIEBIEJedna noc. Jedno auto. Jeden prowadzący. Miasto po godzinach. After HOURS by Cupra
Przykład? Wyniki weekendowych kontroli przeprowadzonych przez jasielską drogówkę. Wystarczyły niespełna trzy dni, by zatrzymać aż 11 kierowców jadących co najmniej 100 km/h w terenie zabudowanym.
Rekordzista zatrzymany w sobotę w pobliskiej Siepietnicy jechał 130 km/h. Nie tylko stracił prawo jazdy na trzy miesiące, ale i dostał 2500 zł mandatu oraz 15 punktów karnych.
W niedzielę z kolei zatrzymano motocyklistę, który mimo złych warunków pogodowych jechał 111 km/h w terenie zabudowanym. Otrzymał mandat w wysokości 2000 zł i 14 punktów karnych.
Policja apeluje o rozsądek i przypomina, że nadmierna prędkość wciąż stanowi główną przyczynę śmiertelnych wypadków drogowych.