Policjanci z wydziału ruchu drogowego KMP w Elblągu patrolujący drogę ekspresową numer 7 zauważyli szybko jadącego bentleya. Pomiar wykazał, że auto porusza się z prędkością 236 km/h. W związku z tym kierowcę zatrzymano do kontroli.
Okazała się nim 32-latka, która przyznała, że dzień wcześniej odebrała auto z salonu. Jak informuje kom. Krzysztof Nowacki, oficer prasowy KMP w Elblągu, kobieta była przygotowana na ewentualną kontrolę, znała nawet wysokość mandatu, jaki jej groził.
Było to równe 500 zł i 0 punktów karnych. Wszystko dlatego, że świeża właścicielka jednego z najdroższych SUV-ów świata nie była obywatelką Polski. To śmiesznie niska kara, jeśli weźmiemy pod uwagę przekroczenie prędkości o 116 km/h, lecz z uwagi, że zdarzenie nie miało miejsca w terenie zabudowanym, w świetle jeszcze obowiązujących przepisów nie mogło być mowy o zatrzymaniu prawa jazdy.