Jak długo można "parkować" na pasie awaryjnym? Przepisy zaskakują

Samochody unieruchomione na pasie awaryjnym autostrady zwykle szybko znikają. Zdarzają się jednak sytuacje, gdy pojazd stoi przez wiele dni, a nawet tygodni. Wbrew powszechnemu przekonaniu, prawo nie wyznacza wprost limitu czasu takiego postoju, o ile spełnione są określone warunki.

Samochód porzucony na pasie awaryjnymSamochód porzucony na pasie awaryjnym
Źródło zdjęć: © WP Autokult

Pas awaryjny kojarzy się z miejscem, na którym "nie wolno stać", a mimo to w praktyce widać tam auta oczekujące po awarii. Wielu kierowców zakłada, że taki pojazd musi zostać błyskawicznie usunięty, bo inaczej służby zlecą odholowanie. Tymczasem samo dłuższe pozostawienie samochodu przy autostradzie nie oznacza jeszcze automatycznego obowiązku usunięcia go.

Kluczowe jest to, czy unieruchomiony pojazd stwarza zagrożenie w ruchu drogowym, a także czy nie zagraża nawierzchni i środowisku. Jeśli te ryzyka nie występują, przepisy nie wprowadzają jednoznacznego nakazu, który zmuszałby służby do usunięcia auta tylko dlatego, że stoi długo.

Co do zasady na autostradzie i drodze ekspresowej wolno zatrzymać się wyłącznie w miejscach wyznaczonych do tego celu, czyli np. na parkingu. Zatrzymanie lub postój poza takimi miejscami może skończyć się mandatem do 300 zł. Powstaje więc pytanie, jak to pogodzić z obecnością aut na pasie awaryjnym.

Przepisy nie opisują wprost "pasa awaryjnego" jako miejsca do parkowania — potocznie używa się tej nazwy, choć formalnie mówi się o pasie awaryjnego postoju. Jest on elementem korony drogi i — co istotne — nie stanowi części jezdni. To rozróżnienie ma znaczenie przy interpretacji obowiązków kierowcy, gdy auto nie może jechać dalej.

Ustawa Prawo o ruchu drogowym (art. 49) wprowadza zakaz zatrzymywania i postoju na autostradzie lub drodze ekspresowej poza miejscami wyznaczonymi. Jednocześnie wskazuje, że jeśli unieruchomienie nastąpiło z przyczyn technicznych, kierujący ma obowiązek usunąć pojazd z jezdni oraz ostrzec innych uczestników ruchu. Zestawienie tych zasad prowadzi do wniosku, że postój na pasie awaryjnego postoju jest dopuszczalny, gdy jest skutkiem awarii i spełniono obowiązek zabezpieczenia miejsca.

W praktyce zarządca drogi, dbając o bezpieczeństwo, może zabezpieczać takie miejsce odpowiednim oznakowaniem. Gdy pojazd jest właściwie oznaczony, w świetle opisanej logiki przepisów nie stwarza już zagrożenia, a wtedy służby nie mają oczywistej podstawy prawnej, by usuwać go tylko z powodu upływu czasu.

Obecne przepisy nie wskazują jednoznacznie maksymalnego terminu, po którym unieruchomiony samochód musi zniknąć z pasa awaryjnego. Jeśli pojazd stoi tam z powodu awarii i nie jest kwalifikowany jako zagrożenie, sytuacja może przeciągać się bardzo długo — nawet przez kolejne tygodnie.

Rozwiązaniem tego problemu mogłoby być wprowadzenie określonego czasu na usunięcie pojazdu od momentu obstawienia go znakami. Kiedy ten czas minie, auto powinno być usunięte na koszt właściciela.

Wybrane dla Ciebie
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE