W połowie lutego 2021 roku szef koncernu Jaguar Land Rover, Thierry Bolloré przedstawił śmiałą strategię na najbliższą dekadę. Zgodnie z założeniami wszystkie nowe modele Jaguara dostępne od 2025 roku mają być zasilane prądem. Zakończono też rozwój projektu XJ - flagowej limuzyny, która prawdopodobnie nigdy już nie powróci na rynek w dotychczasowej formie.
Poważne zmiany niosą ze sobą poważne konsekwencje. Jak donosi portal Autonews, władze koncernu planują restrukturyzację, w wyniku której kilka działów straci rację bytu. Według wstępnych szacunków pracę straci około 2 tys. osób zatrudnionych na etacie. Mowa głównie o pracownikach zajmujących się rozwojem napędów spalinowych.
Oznacza to, że niebawem siła robocza koncernu JLR może zmniejszyć się z 37 do około 35 tys. osób. Warto wspomnieć, że zdecydowana większość z nich, bo aż 30 tys. pracuje w Wielkiej Brytanii. Przedstawiciele koncernu potwierdzili jednak, że ewentualne zwolnienia nie dotkną osób zatrudnionych w fabrykach.