Podczas spotkania z dziennikarzami amerykański minister transportu Robert Goodwill postawił tezę, że w krajach, w których występuje równa proporcja liczby motocykli i skuterów do samochodów, jest mniejszy odsetek wypadków komunikacyjnych.
Goodwill przedstawił zebranym dwa przykłady. Pierwszym była Japonia. W kraju tym występuje 98 jednośladów (motocykli i skuterów) na 1000 zarejestrowanych pojazdów. Wypadkość utrzymuje się tam na poziomie 0,8 proc. W państwach europejskich jest średnio 73 jednoślady na 1000 zarejestrowanych pojazdów, jednak liczba wypadków jest znacznie większa i wynosi dwukrotnie więcej (1,52 proc). Z kolei w Stanach Zjednoczonych przypada jedynie 27 maszyn na 1000 pojazdów, a wypadkowość oscyluje w granicach 5,32 proc.
Na konferencji obecny był Jacques Compagne, rzecznik ACEM - instytucji reprezentującej producentów motocykli w Europie. Compagne wyjaśnił, dlaczego z przedstawionych danych wyciągnięto takie, a nie inne wnioski.
"Ignorowanie motocyklistów poruszających się tymi samymi drogami co kierowcy samochodów oznacza po prostu pewnego rodzaju znieczulicę na innych kierujących pojazdami. Motocyklista nie zawsze jest widoczny w lusterku cały czas, dlatego ta obserwacja, czy nie jedzie za nami jednoślad, zwiększa naszą uwagę. Skupiamy się na prowadzeniu, a nie rozmowie przez telefon czy jedzeniu śniadania" - powiedział Compagne.
MCI, stowarzyszenie motocyklistów amerykańskich, w swoim oficjalnym oświadczeniu napisało: "Wielka Brytania to kraj, w którym jednośladami porusza się najmniej osób w Europie. Jednocześnie odsetek wypadkowości jest bardzo wysoki. Dlatego tak bardzo ważne jest, by spoglądać w lusterka i obserwować to, co dzieje się na drodze".
Czy rzeczywiście liczba jednośladów w kraju ma wpływ bezpieczeństwo na drogach? Niewykluczone. Wciąż jednak kierowcy w Polsce nie zawsze zauważają jeźdźców na jednośladach - oczywiście tych jadących z prędkością zdroworozsądkową. Do tej pory nie przeprowadzono badań, które jasno pokazałyby, kto komu przeszkadza na drodze. Może i całe szczęście. Warto jednak obserwować lusterka i nie oddawać się innym, rozpraszającym czynnościom podczas jazdy, zwłaszcza w sezonie letnim, kiedy jednośladów na drogach przybywa.