F1: Świetny wyścig w Holandii. Deszcz dał się we znaki kierowcom

Formuła 1 wróciła po przerwie wakacyjnej w wielkim stylu. Mimo kapitalnego widowiska na torze Zandvoort końcowe wyniki wyścigu nie będą raczej zaskoczeniem dla nikogo.

Grand Prix Holandii 2023 obfitowało w zmiany warunków pogodowych
Grand Prix Holandii 2023 obfitowało w zmiany warunków pogodowych
Źródło zdjęć: © PAP | PAP/EPA/SEM VAN DER WAL

Już na pierwszych okrążeniach rozpoczęło się całkowite szaleństwo. Zaraz po starcie zaczął bowiem padać deszcz, a gdy już to się stało, mogliśmy mówić o urwaniu chmury. Zaczęły się więc strategiczne szachy i wahania, czy jest to już dobry czas na zjazd do boksu, czy może warto jeszcze poczekać i uniknąć zablokowania przez innych w bardzo wąskiej alei serwisowej na Zandvoort.

W zmiennych warunkach jak ryba w wodzie czuł się Fernando Alonso, który najpierw rozprawił się z Georgem Russelem, a następnie pokazał miejsce w szeregu Lando Norrisowi. Jego zespół jednak o okrążenie za późno zabrał się za zmianę ogumienia. W tej samej sytuacji był zresztą Max Verstappen. Gdy obaj zjechali do boksu, z łatwością minął ich znajdujący się na oponach przejściowych od drugiego kółka Sergio Perez.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Formula Drive - doświadczenie inne niż wszystkie

Gdy jednak Verstappen otrzymał już właściwe opony, ponownie był nie do zatrzymania. Kierowca Red Bull Racing momentalnie rzucił się w szaleńczą pogoń. Najpierw wyprzedził Pierre’a Gasly’ego, potem jadącego wtedy sensacyjnie na trzecim miejscu Chińczyka Zhou Guanyu, a gdy przyszedł moment na powrót na slicki, zjechał szybciej niż Perez i wykorzystał przewagę, wyprzedzając swojego zespołowego kolegę.

W chaotycznych warunkach nie poradził sobie Logan Sargeant, chociaż nie bez winy w jego wypadku była również awaria zawieszenia. Rozczarowało za to Ferrari - kompletnie zepsuty postój zepchnął gwiazdę Włochów, Charlesa Leclerca, daleko w głąb stawki, a uszkodzona podłoga w samochodzie Monakijczyka zmusiła Ferrari do przedwczesnego wycofania auta z wyścigu.

Oddani holenderscy fani - GP Holandii 2023
Oddani holenderscy fani - GP Holandii 2023© Materiały prasowe | Getty Images / Red Bull Content Pool

Pogoda znów spłatała figla na 10 okrążeń przed końcem - po raz kolejny zaczął padać deszcz. Szybko zareagował Red Bull oraz Alonso, zaspał zaś Williams, co kosztowało wiele pozycji Alexa Albona, czy też AlphaTauri.

Wolny pit-stop zaliczył Perez, który okrążenie później wyleciał z toru i wręczył drugie miejsce w ręce Alonso. Chwilę później w bandzie wylądował Zhou, a stewardzi najpierw zarządzili wirtualny samochód bezpieczeństwa, by następnie wywiesić czerwoną flagę - na Zandvoort ponownie spadła ulewa.

Na wznowienie wyścigu czekaliśmy aż 45 minut. Nadal było mokro, lecz warunki zdecydowanie się poprawiły. Alonso był głodny 33. zwycięstwa w karierze - pierwszego od 2012 r. - zaś Verstappen walczył o wyrównanie historycznego rekordu Sebastiana Vettela. Ostatecznie z triumfu przed własną publicznością mógł cieszyć się Holender, wygrywając wyścig F1 po raz dziewiąty z rzędu.

Max Verstappen podczas GP Holandii 2023
Max Verstappen podczas GP Holandii 2023© Materiały prasowe | Getty Images / Red Bull Content Pool

Podium zostało uzupełnione przez Fernando Alonso i Pierre’a Gasly’ego z Alpine, który skorzystał na 5 s kary dla Pereza za przekroczenie prędkości w alei serwisowej. Meksykanin ukończył wyścig jako czwarty, a za nim uplasowali się Carlos Sainz, Lewis Hamilton, Lando Norris, Alex Albon, Oscar Piastri oraz Esteban Ocon.

Wybrane dla Ciebie

Komentarze (0)