Już na samym starcie Max Verstappen odjechał rywalom i na tym tak naprawdę możemy zakończyć wspominanie o Holendrze. Można ewentualnie dodać fakt, że dał Red Bullowi jego 100. zwycięstwo w historii jego startów w Formule 1, a także powiększył przewagę w klasyfikacji generalnej nad swoim kolegą z zespołu, Sergio Perezem, do 69 punktów.
Walka o drugie miejsce była już jednak niezwykle pasjonująca. Na starcie Fernando Alonso z Astona Martina został wyprzedzony przez Lewisa Hamiltona z Mercedesa. Obaj kierowcy, którzy mają za sobą wiele gorących walk, po raz kolejny starli się w bezpośredniej walce. Po pięknym manewrze tuż przed szykaną przy "ścianie mistrzów" lepszy okazał się doświadczony Hiszpan.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
WIDEOSamochód Roku WP 2026 - tak wyglądał backstage plebiscytu
Po słabych kwalifikacjach pozbierał się duet Ferrari - Charles Leclerc był 4., a Carlos Sainz - 5. Kapitalnie w barwach Williamsa poradził sobie Alex Albon, który dojechał na 7. pozycji. Z punktu może również cieszyć się Alfa Romeo dzięki 10. pozycji Valtteriego Bottasa.
W trakcie wyścigu sporo namieszał samochód bezpieczeństwa wywołany przez George’a Russella. Brytyjczyk stracił panowanie nad bolidem z zakręcie 8 i uderzył w ścianę, mocno uszkadzając zawieszenie i przednie skrzydło. Zawodnik Mercedesa dotoczył się do boksów, lecz pozostawił na torze sporo odłamków. Po kilkudziesięciu okrążeniach uszkodzenia dały się jednak we znaki i Russell nie ukończył rywalizacji.
Dla Sergio Pereza 6. miejsce zdecydowanie jest rozczarowaniem. Meksykaninowi perspektywa walki o tytuł zaczyna zdecydowanie odjeżdżać, a jego forma w ostatnich wyścigach jest fatalna. Punktowaną dziesiątkę, poza kierowcami wymienionymi wyżej, uzupełnili Esteban Ocon z Alpine na 8. lokacie oraz Lance Stroll z Astona Martina, który dojechał na 9. miejscu.
Po chwilowym pobycie w Ameryce Północnej padok F1 powraca do Europy. Kolejną serię wyścigów na Starym Kontynencie rozpocznie Grand Prix Austrii, które odbędzie się 2 lipca.