Dziwny samochód jeździ po Polsce. To nie jest auto Google
Na dachu ma spore, odznaczające się kamery i lidary, a w środku jest wypakowany sprzętem komputerowym. Tym razem nie chodzi jednak o samochód służący firmie Google do aktualizacji obrazów wykorzystywanych w jej mapach, a o krajową inicjatywę. Pojazd pokaże się w 105 lokalizacjach.
DARTS-PL to projekt Instytutu Transportu Samochodowego oraz Politechniki Warszawskiej. Jego celem jest stworzenie bazy scenariuszy testowych dla pojazdów autonomicznych. Scenariusze te mają uwzględniać charakterystykę polskiej infrastruktury drogowej. W tym celu wytypowano 105 miejsc w całym kraju. Mają one reprezentować całą gamę zróżnicowania dróg i terenu w Polsce, a także obejmować charakterystyczne dla kraju rozwiązania inżynieryjno-drogowe oraz oznakowanie. Wybierano również miejsca, w których dochodzi do dużej liczby wypadków drogowych.
Przejazdy realizowane są samochodem dosłownie naszpikowanym elektroniką. Na jego dachu widoczny jest zespół kamer, lidarów, sensorów IMU i GPS czy radarów. By opracowane scenariusze były kompletne, założono, że przejazdy rejestrujące będą odbywać się w dzień i w nocy o każdej porze roku. Stąd w każdym z wytypowanych miejsc samochód programu DARTS-PL musi pojawić się przynajmniej ośmiokrotnie.
Aktualnie zamykane są scenariusze dla okresu zimowego. Jak informuje ITS, do tej pory ukończono większość przejazdów w rejonie Mazowsza, a teraz samochód rusza w Polskę. Do tej pory zarejestrowano 250 scenariuszy. Do nagrania pozostaje ok. 590, więc śmiało można powiedzieć, że przed niezwykłym samochodem jeszcze sporo pracy.
Dokładne lokalizacje rejonów wytypowanych do stworzenia scenariuszów opublikowane są na stronie internetowej programu DARTS-PL w zakładce Mapa.