Dzisiaj (9 grudnia) kierowcy na terenie całego kraju mogą spodziewać się na drogach zwiększonej liczby funkcjonariuszy, zarówno w radiowozach oznakowanych, jak i nieoznakowanych. Ich zadaniem będzie wyeliminowanie z ruchu drogowego jak największej liczby kierowców, którzy zdecydowali wsiąść za kierownicę w stanie nietrzeźwości lub odurzenia.
Funkcjonariusze skupią się głównie na miejscach, w których dochodzi do dużej liczby wypadków i niebezpiecznych zachowań na drodze. A niestety tych wciąż nie brakuje. Pijani kierowcy byli w zeszłym roku sprawcami aż 1614 wypadków, w których zginęły 203 osoby. Według policyjnych statystyk z 2018 roku funkcjonariusze zatrzymywali dziennie średnio 286 osób, które przekroczyły dopuszczalny poziom stężenia alkoholu w wydychanym powietrzu.
Policja podaje, że jednym niebezpiecznych zjawisk jest nieświadoma nietrzeźwość kierowcy, wynikająca ze spożywania alkoholu poprzedniego dnia. Mimo że takiej osobie może wydawać się, że jest w pełni gotowy do prowadzenia pojazdu, w jego organizmie wciąż znajduje się alkohol. Jednocześnie funkcjonariusze przypominają, żeby:
- nie spożywać alkoholu lub podobnie działającego środka, jeśli planujemy podróż
- udać się na kontrolę trzeźwości do najbliższej jednostki policji, jeśli mamy wątpliwości co do naszego stanu
- odmawiać jazdy z kierowcą, który jest pod wpływem alkoholu lub podobnie działającego środka, a także uniemożliwić mu dalszą jazdę
Nie mniej istotnym zagadnieniem jest prowadzenie po zażyciu środków odurzających. Choć wielu kierowców nie zdaje sobie z tego sprawy, policyjne narkotesty potrafią wykryć narkotyki nawet w kilka dni po ich zażyciu. Jest tak na przykład z marihuaną, która może zaalarmować funkcjonariusza nawet tydzień po jej wypaleniu. Dzieje się tak, mimo że wówczas we krwi pozostają już śladowe ilości narkotyku, które często nie mają wpływu na prowadzenie pojazdów.
W trakcie pierwszego tygodnia grudnia policja zapowiedziała, że podobnych akcji o krajowej skali będzie mniej, a funkcjonariusze mają się bardziej skupiać na lokalnych zagrożeniach.