Sytuacja miała miejsce w Abu Al Hasaniya w Kuwejcie. Kierowca jadący toyotą FJ cruiser (klasyk!) zaczyna jechać slalomem po plaży, zahaczając o fale. W pewnym momencie FJ łapie przyczepność prawym kołem i zaczyna efektowne koziołkowanie.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Toyota FJ Cruiser Flips in Water (Full Video)
Kierowca wziął przykład z kierowców startujących w niemal antycznych czasach Formuły 1: lepiej jest opuścić pojazd niż zginąć w kraksie. Nie zapiął więc pasów, co spowodowało, że został wystrzelony niczym z katapulty.
Według świadków osiągnął on pułap około 5 m, po czym wpadł do wody. O ile 34-latek o własnych siłach dostał się na brzeg, tak toyota musiała być wyciągnięta przez straż pożarną. Później została przejęta przez policję.