O problemach brytyjskiego dziennikarza donosi "RMF FM". Wszystko zaczęło się od piątkowego felietonu opublikowanego na łamach "The Sun", w którym były prezenter "Top Gear" brutalnie odniósł się do osoby Meghan. Stwierdził, że nienawidzi jej "na poziomie komórkowym".
"W nocy nie jestem w stanie spać, ponieważ leżę tam, zgrzytając zębami i marząc o dniu, w którym ona jest zmuszona do paradowania nago po ulicach każdego miasta w Wielkiej Brytanii, podczas gdy tłumy skandują "Wstyd!" i rzucają w nią grudkami ekskrementów" - napisał Clarkson cytowany przez "RMF FM"
Po publikacji felietonu do IPSO, brytyjskiej organizacji regulującej standardy prasowe wpłynęło ponad 6 tys. skarg. Felieton skrytykowała również córka Clarksona, Emily.
"Moje poglądy są i zawsze były jasne, jeśli chodzi o mizoginię, zastraszanie i traktowanie kobiet przez media. Chcę bardzo jasno powiedzieć, że sprzeciwiam się wszystkiemu, co mój tata napisał o Meghan Markle" - poinformowała w mediach społecznościowych.
Prezenter w końcu przyznał się do błędu, publikując wpis na Twitterze.
"Jestem przerażony, że wyrządziłem tyle krzywdy i w przyszłości będę bardziej ostrożny" - napisał.
Kontrowersyjny felieton został zdjęty ze strony internetowej "The Sun". Jak informuje serwis, na prośbę samego autora.