Citroen C2 - przyjemna pchełka
Do niedawna Citroen C2 nie wzbudzał we mnie żadnych emocji. Było to w moim odczuciu auto jakich wiele na drogach, które przejeżdżało koło mnie pewnie milion razy i nie zwracało mojej uwagi. Było tak aż do dnia, kiedy to wpadło w moje obślizgłe ręce i przestało być mi obojętne. Zwykle jeśli uznam coś za nudne i nieinteresujące po prezentacji, to podczas jazdy moje zdanie się nie zmienia - są jednak przypadki jak ten i kilka innych, które zmieniają moje podejście diametralnie.