Niewielki zasięg i niewystarczająco rozbudowana sieć stacji ładowania to bez wątpienia duże problemy wpływające na powolny rozwój elektromobilności, lecz największym hamulcem tego procesu i tak są ceny. Samochody elektryczne kosztują krocie, co sprawia, że przeciętny klient nie widzi w nich alternatywy dla znacznie tańszej spalinówki lub nawet hybrydy. Citroën zamierza to zmienić.
Tak przynajmniej wynika z oficjalnej zapowiedzi opublikowanej przez markę w mediach społecznościowych. Francuzi już 27 lutego 2020 roku, czyli w 100-lecie powstania firmy, zamierzają zaprezentować nowe, elektryczne auto, które "będzie dostępne dla wszystkich". Czego powinniśmy się spodziewać? Na razie trudno powiedzieć. Być może będzie to raczej niewielki, prosty i stosunkowo tani pojazd.
Niewykluczone, że Citroën zaprezentuje po prostu produkcyjne rozwinięcie konceptu Ami zaprezentowanego w ubiegłym roku. To dwuosobowy samochód pokroju Smarta ForTwo wyróżniający się futurystyczną stylistyką i pudełkowatą, a przez to pojemną kabiną. Jego osiągi nie były zbyt imponujące - 100 km zasięgu i 45 km/h prędkości maksymalnej.
Jeśli wersja produkcyjna będzie charakteryzować się podobnymi parametrami, trudno wróżyć jej wielki sukces, choć z drugiej strony, takim pojazdem w większości europejskich krajów mogłyby jeździć również osoby bez prawa jazdy. Czyżby Francuzi mieli na myśli właśnie tę kwestię, mówiąc o "dostępności dla wszystkich"? Przekonamy się już pod koniec lutego.