Chevrolet ogłosił wprowadzenie nowego wariantu Camaro. 1LE ma być pakietem zaostrzającym wersję SS. To idealna propozycja dla tych, dla których mocarne ZL1 to po prostu za dużo.
Chevrolet Camaro SS z V8 pod maską to esencja muskularnych samochodów zza Atlantyku. Niedawno do oferty dołączyła też 588-konna odmiana ZL1. To stworzyło pewną lukę pomiędzy wersjami. Idealnie ma się w nią wpasować właśnie odmiana 1LE.
Ma być to w istocie pakiet ulepszający odmianę SS. W jego wkład wejdzie usportowione zawieszenie, nowe opony Goodyear Eagle Supercar G:2 naciągnięte na 20-calowe felgi, precyzyjniejszy układ kierowniczy oraz manualna skrzynia biegów Tremec TR6060-MM6. Wspomina się też o zastosowaniu pompy paliwa wprost z modelu ZL1. Te zmiany mają dodać zadziorności i przede wszystkim poprawić właściwości jezdne ponad 400-konnego Camaro.
Z zewnątrz auto będzie się wyróżniać czarną, matową maską oraz charakterystycznym spojlerem oraz splitterem. We wnętrzu z kolei znajdzie się kierownica ze spłaszczonym dołem oraz system multimedialny z 7-calowym ekranem i opcjonalną nawigacją satelitarną. Zresztą ten system o nazwie Mylink ma być dostępny do wszystkich Camaro z roku modelowego 2013.
Producent określa Camaro 1LE jako samochód "race-ready" oraz twierdzi, że to świetna baza dla dalszych przeróbek. Kosztujący około 40 000 dol. Chevy powinien być niezłą ofertą dla lubiących czasem poszaleć na torach. Pakiet o tej nazwie powraca po 25 latach nieobecności.
Źródło: WCF