Nowy Chevrolet Trailblazer oficjalnie zadebiutuje na rozpoczynających się 26 marca targach Bangkok International Motor Show. Pierwsze informacje prasowe na temat modelu produkcyjnego ujawniono już teraz.
Nowy SUV, zgodnie z zapowiedziami General Motors, ma być sprzedawany na całym świecie, oprócz USA. W wyścigu o Trailblazera wszystkich wyprzedzi Tajlandia. Tam klienci będą mogli go kupić już w czerwcu. Wersje oferowane w różnych częściach świata mogą być nieco inne. Największe różnice będą dotyczyć zapewne jednostek napędowych.
Na razie wiadomo, że azjatycka wersja Trailblazera zostanie wyposażona w napęd na dwa lub cztery koła oraz jeden z dwóch nowych silników Diesla o oznaczeniach Duramax. Mniejsza, 2,5-litrowa jednostka dostarczy 150 KM i 350 Nm. Większy motor będzie miał pojemność 2,8 l i rozwinie 180 KM i aż 470 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Jednak przy wyborze 5-biegowej skrzyni manualnej zamiast 6-biegowego automatu ta ostatnia wielkość zmniejszy się o 30 Nm.
Chevrolet wobec tego auta stosuje stonowaną politykę wizerunkową. Reklamuje je raczej jako kompletnego i porządnego SUV-a niż rewolucyjny samochód. Według mnie taka oryginalna jak na dzisiejsze czasy polityka może wzbudzić zaufanie. Azjatycki przedstawiciel marki - Martin Apfel - dodał, że auto ma przetrzeć - czy dosłownie - przepalić szlaki ("blaze the trail") dla kolejnych nowych modeli Chevroleta.
Podsumowując, nowy Trailblazer będzie pakownym, wygodnym 7-osobowym SUV-em, któremu niestraszne będą także wycieczki w teren. Szykuje się więc idealne auto do dalekich wypraw w nieznane.
[aktualizacja 30 marca]
Udostępniono porcję nowych fotografii prezentujących auto. Podano też ceny. Na tajlandzkim rynku, w przeliczeniu na polską walutę, SUV będzie kosztował od około 107 000 do 151 000 zł. W Australii z kolei auto będzie sprzedawane jako Holden Kolorado.
Źródło: CarScoop