Carlsson C25 - bo tak będzie się nazywać ten model, będzie bazować na - a jakże - Mercedesie SL 600. Pod maską znajdzie się oczywiście również jednostka napędowa producenta z gwiazdą. Będzie to V12-ka biturbo o mocy 753 KM! Całkiem sporo, przyznacie. Jeszcze większe zamieszania robi maksymalny moment obrotowy - 1150 Nm. A co ciekawe, podobno po przekroczeniu 100 km/h wzrasta on do 1320 Nm! Prędkość maksymalna - 352 km/h. Pierwsza setka - 3,7 sekundy.
Za rozpędzenie odpowiada silnik, a za hamowanie potężny układ z tarczami o średnicy 405 mm z przodu i 380 mm z tyłu. Do tego adaptacyjne zawieszenie C-Tronic.
Wszystko fajnie, ale jest jeden problem. Jeżeli już ktoś z Was dysponuje ogromnymi pieniędzmi, może się zwyczajnie nie załapać na C25. Powstanie tylko... 25 sztuk, a wszystkie już są zarezerwowane.