Piękny, czerwony lakier, 2,3-litrowa, rzędowa czwórka o mocy 195 KM sprzężona z 5-biegową skrzynią manualną i bardzo niski przebieg to połączenie, które składa się na idealnego klasyka. Prezentowane E30 M3 opuściło taśmy produkcyjne w 1988 roku i jak dotąd przejechało 8099 mil, co w przeliczeniu daje nieco ponad 13 tys. km.
To nieźle wyposażona wersja z elektrycznie sterowanymi szybami, klimatyzacją i tempomatem zachowana w świetnym stanie. Bezwypadkowa historia i pełny serwis przeprowadzony w kwietniu 2020 roku stanowią dodatkową zachętę do zakupu. Podobnie jak 15-calowe felgi ubrane w nowiutkie opony Dunlop.
Obszerna dokumentacja fotograficzna załączona do ogłoszenia pozwala dokładnie zapoznać się za każdym detalem tego egzemplarza. Na szczególną uwagę zasługuje podwozie - układ wydechowy i elementy zawieszenia wyglądają jak nowe. To samo zresztą można powiedzieć o wnętrzu wykończonym kremową skórą.
Jest tylko jeden problem - cena. Ustalono ją na 250 tys. dolarów, co na złotówki daje jakieś 955 tys. To kwota pozwalająca kupić 3 sztuki współczesnego modelu M2 Competition uchodzącego za duchowego następcę E30 M3. Pytanie tylko, czy za 30 lat będzie to równie kultowy model.