BMW Alpina rozbujała zakamuflowaną Serię 7 do 300 km/h na Nardò. Jest film z testów

Filip Buliński
Zakamuflowane BMW Alpina Serii 7Zakamuflowane BMW Alpina Serii 7
Źródło zdjęć: © Materiały prasowe

Wielkimi krokami zbliża się debiut pierwszego modelu Alpiny przejętej przez BMW. Niemcy zabrali zamaskowany prototyp na włoski tor Nardò na próby prędkościowe i w krótkim filmie podzielili się kilkoma detalami.

Wraz z początkiem 2026 r. BMW przejęło prawa do marki Alpina od rodziny Bovensiepen. Bawarczycy nie zamierzają porzucać wypracowanego w ostatnich dekadach dziedzictwa, a nową markę chcą traktować jako pomost między BMW a Rolls-Roycem, zachowując kompromis między osiągami a wybitnym komfortem.


DLA CIEBIE
30 LAT ŠKODY OCTAVIA. IKONA POD LUPĄ: Akta RS 

Pokazany wiosną koncept Vision Alpina stanowił zapowiedź nowego rozdziału dla marki. Zanim doczekamy się jednak zmysłowego coupe, pierwszym modelem "nowej" Alpiny będzie Seria 7. Oczywiście po odpowiednich modyfikacjach.

BMW Alpina dalej ma stawiać na szybkie podróże

Teraz Niemcy podzielili się filmem z prób przeprowadzanych na legendarnym torze Nardò. Nitka w kształcie idealnego okręgu liczy aż 12,6 km i sprzyja rozwijaniu wysokich prędkości. Miałem okazję gościć tutaj podczas jazd na prawym fotelu prototypowego Mercedesa-AMG GT XX.

Alpina przyzwyczaiła klientów do możliwości osiągania ponadprzeciętnie wysokich prędkości w swoich autach. Wszystko wskazuje na to, że marka pod skrzydłami BMW nie wyłamie się z tej tradycji – na filmie widać, jak samochód bez wysiłku osiąga 301 km/h. Bawarczycy opisują charakter nowego modelu hasłem "Speed, not Sport".

Za osiągi ma odpowiadać 4-litrowe V8, ale producent nie zdradza jeszcze żadnych detali technicznych. W filmie na zegarach prototypu pojawiają się jednak wartości 439 kW, co odpowiada ok. 597 KM, i 784 Nm. BMW zastrzega, że parametry widoczne podczas testu nie muszą być ostateczne.

Jednostka napędowa ma dysponować zmienionym oprogramowaniem sterującym oraz specjalnie przygotowaną mapą. Modyfikacje mają objąć również skrzynię biegów i, rzecz jasna, zawieszenie. Konstruktorzy chcą połączyć precyzyjne prowadzenie z komfortem, a poprawki aerodynamiczne mają pomóc w utrzymaniu stabilności przy dużej prędkości. To istotne założenie dla auta, które ma pełnić funkcję luksusowego pojazdu do szybkiego pokonywania tras, a nie wyłącznie demonstratora osiągów.

Chociaż prototyp na filmie jest oklejony, z łatwością można dostrzec 20-calowe felgi z charakterystycznym dla Alpiny gęstym użebrowaniem. Koła obuto w specjalnie opracowane dla auta opony – w ich konstrukcji zastosowano dodatkową warstwę pianki, która ma poprawiać pewność prowadzenia i komfort podczas długotrwałej jazdy z wysoką prędkością. Rozpoznawalnym elementem pozostaje również układ wydechowy z czterema owalnymi końcówkami.

300 km/h nie musi być limitem

Chociaż nagranie z Nardò potwierdza przekroczenie bariery 300 km/h, producent nie ujawnił jeszcze docelowej prędkości maksymalnej. Ta może być więc wyższa. To istotna kwestia, ponieważ modele Alpiny sprzed przejęcia przez BMW należały do najszybszych samochodów w swojej klasie. Poprzednia generacja Alpiny B7 (odpowiednik BMW Serii 7) osiągała 330 km/h.

Konkurencja w tym segmencie jest dziś wymagająca. Bentley Flying Spur Speed osiąga 333 km/h, natomiast limitowane Maserati Ghibli 334 Ultima rozpędza się do 334 km/h. Czy Alpina będzie mogła znów chwalić się mianem najszybszej? Odpowiedź na to pytanie powinniśmy poznać niebawem.

Wybrane dla Ciebie
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE