Inżynier Kii narzeka na brak emocjonujących aut. Jaka jest przyszłość marki?

Współczesne samochody są coraz bardziej zaawansowane, a jednocześnie dają coraz mniej frajdy z jazdy. Problem dostrzegają nawet inżynierowie Kii, którzy przyznają, że potrzeby entuzjastów motoryzacji schodzą dziś na dalszy plan.

Po lewej: Kia EV6; po prawej: Kia Stinger GTPo lewej: Kia EV6; po prawej: Kia Stinger GT
Źródło zdjęć: © Materiały prasowe | Kia
Aleksander Ruciński

Graeme Gambold, główny inżynier Kii Australia odpowiedzialny za właściwości jezdne, w rozmowie z magazynem Carsales przyznał, że producenci samochodów poświęcają coraz mniej uwagi osobom, które po prostu lubią prowadzić.

"Nie powiedziałbym, że to wymierająca sztuka, ale kiedy patrzę na siebie, osoby z mojego pokolenia i ludzi zainteresowanych motorsportem, widzę rozczarowanie. Producenci całkowicie o nas zapominają" – stwierdził.


DLA CIEBIE
30 LAT ŠKODY OCTAVIA. IKONA POD LUPĄ: Akta RS 

Inżynier zwrócił również uwagę na rozbudowane systemy bezpieczeństwa, które coraz częściej ingerują w prowadzenie samochodu. Jego zdaniem trudno znaleźć dziś model oferujący dobre właściwości jezdne i bogate wyposażenie, ale pozbawiony niechcianych elektronicznych asystentów.

"Naprawdę trudno znaleźć samochód, który dobrze się prowadzi. Trudno też znaleźć taki, który ma wszystkie potrzebne funkcje, ale nie ingeruje w jazdę systemami bezpieczeństwa, których nie potrzebuję" – dodał.

Niestety Kia również ma swoje za uszami w tej kwestii. W ostatnich latach marka wyraźnie porzuciła emocje na rzecz technologii i elektromobilności, ale nie wszystko jeszcze stracone.

Kia szykuje następcę Stingera?

Koreański producent nie zamierza całkowicie rezygnować z emocjonujących pojazdów na miarę EV6 GT czy Stingera. Nadzieję na powrót bardziej angażujących modeli daje koncepcyjny Vision Meta Turismo, który może doczekać się wersji seryjnej.

Elektryczny samochód sportowy jest rozważany jako pośredni następca Stingera. Projektant Kii Karim Habib określa go jako propozycję dla "pokolenia graczy". Prace nie przebiegają jednak tak szybko, jak chciałaby firma. Przeszkodą są przede wszystkim wysokie koszty rozwoju. Według doniesień produkcyjna wersja fastbacka jest już w około 90 proc. gotowa, ale na debiut trzeba będzie jeszcze poczekać.

Nie bez znaczenia pozostają również coraz bardziej rygorystyczne przepisy. Obowiązkowe systemy wspomagające kierowcę, takie jak inteligentny asystent prędkości, utrzymanie pasa ruchu czy automatyczne hamowanie awaryjne, ograniczają swobodę producentów w projektowaniu samochodów.

Jeśli Kia rzeczywiście chce wrócić do segmentu aut dla entuzjastów, elektryczny następca Stingera może być dobrym początkiem. Musimy jednak poczekać, by przekonać się czy za deklaracjami inżynierów pójdą konkretne decyzje zarządu.

Wybrane dla Ciebie
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE