Trudno nie odnieść wrażenia, że autostrada A4 jest niemal cały czas w remoncie. Rzecz jasna zarządca tłumaczy to chęcią poprawy warunków jazdy, jednak przy wciąż zaczynających się nowych pracach, trudno ich doświadczyć. Kontrowersje wzbudza także ciągły wzrost cen za przejazd autostradą między Krakowem a Katowicami – ostatnią podwyżką zainteresował się zresztą UOKiK.
Wygląda na to, że kierowcy znów będą musieli uzbroić się w cierpliwość. Stalexport Autostrada Małopolska planuje bowiem wymianę całej nawierzchni na obu jezdniach odcinka autostrady A4 od węzła Murckowska w Katowicach do węzła Balice.
Prace mają zacząć się na przełomie sierpnia i września na odcinku między kilometrem 162 a 369, czyli MOP w Kepnicy/Zastawiu a węzłem Balin. Zarządca odcinka zapewnia, że wymiana nawierzchni będzie realizowana w możliwie najbardziej komfortowy dla kierowców sposób – na krótkich odcinkach z zachowaniem dwóch pasów ruchu w każdym kierunku.
Wymianie nawierzchni ma towarzyszyć także remont wiaduktów, mostów, infrastruktury odwadniającej czy wymiana barier ochronnych. Wszystkie prace związane są z zapisem umowy koncesyjnej, która nakłada na zarządcę drogi przekazanie jej stronie publicznej w 2027 r. w doskonałym stanie technicznym, niewymagającym dodatkowych remontów w kolejnych latach.
W związku z tym całkowity koniec prac obejmujący wymianę nawierzchni oraz remont wiaduktów planowany jest dopiero na koniec 2026 r. Kierowców czekają więc długofalowe utrudnienia.