Nie wyłamują zamków, nie wybijają szyb, nie muszą "rozbrajać" stacyjki, by uruchomić silnik. Metoda "na walizkę", czyli kradzież samochodu z wykorzystaniem słabości systemu bezkluczykowego dostępu do pojazdu, jest łatwa, czysta i wymaga dobrej okazji i jedynie kilkudziesięciu sekund.
Ostatnimi czasy „kradzież na walizkę” stała się problemem nie tylko w Polsce (czemu regularnie przypomina policja), ale również w takich krajach jak Wielka Brytania. Szef tamtejszego Stowarzyszenia Motoryzacyjnego (The Automobile Association), Edmund King, zaapelował w „Daily Mail” do kierowców, aby byli bardziej czujni i stosowali dodatkowe zabezpieczenia dla kluczyków.
Powód? Żonie Edmunda Kinga skradziono lexusa, który był wart 55 tys. funtów, przy użyciu tej metody. Jak przebiega proces kradzieży? Dotyczy to samochodów z systemem bezkluczykowego dostępu, a złodzieje działają zazwyczaj w duecie. Jeden z nich zbliża się do drzwi domu z urządzeniem, które wykrywa sygnał z kluczyka i przekazuje go dalej.
Przy aucie czeka drugi przestępca, trzymający urządzenie przypominające walizkę (stąd nazwa metody), które przechwytuje sygnał i wysyła do samochodu. Pojazd „myśli”, że właściciel jest tuż obok z kluczykiem, więc się otwiera. Rozruch silnika odbywa się na podobnej zasadzie.
Po uruchomieniu silnika system pozwala na jazdę bez fizycznej obecności kluczyka w samochodzie. Złodzieje są zmuszeni jedynie ignorować uciążliwe pikanie i komunikaty na desce rozdzielczej. Ze względów bezpieczeństwa samochód nie zgaśnie, dopóki silnik nie zostanie wyłączony, nawet jeśli połączenie z kluczykiem zostanie przerwane.
Jak się uchronić przed metodą "na walizkę"?
Edmund King po przeprowadzeniu ankiety odkrył, że aż 51 proc. posiadaczy aut z systemem bezkluczykowym nie korzysta z dodatkowych środków ochronnych dla kluczyków. Od dnia pechowego zdarzenia, sam trzyma kluczyki w specjalnym opakowaniu, które blokuje sygnał radiowy. Dla dodatkowej ochrony wkłada to etui do metalowego pudełka, a potem do mikrofalówki.
Mimo że takie kroki mogą się wydawać przesadzone, warto rozważyć niektóre środki ostrożności. Można kupić specjalne futerały na kluczyk w internecie czy używać metalowego pojemnika lub garnka do jego przechowywania w domu. Jeśli to się nie sprawdza, dobrym rozwiązaniem jest umieszczenie kluczyka z daleka od drzwi wejściowych. Edmund King również poleca owinięcie kluczyka w folię aluminiową.
To jedna z najprostszych i najtańszych metod na ochronę samochodu przed kradzieżami. Jakiś czas temu przetestowaliśmy tę strategię, a wyniki możecie zobaczyć poniżej.