Aston Martin stworzył zaledwie 12 sztuk tego cuda. Co więcej - tylko 4 mają kierownicę po lewej stronie. Właśnie taka wersja będzie gwiazdą aukcji RM Sotheby's podczas konkursu samochodowej elegancji w Pebble Beach.
Za stworzenie wersji Shooting Brake odpowiada Harold Ratford - znany brytyjski specjalista od nadwozi na zamówienie. Te wyjątkowe auta trafiały wyłącznie w ręce specjalnych klientów. Jednym z nich był Szwajcar, który postanowił doposażyć swoje auto w elektryczną antenę, pasy bezpieczeństwa, czy zagłówek dla pasażera.
Tak skonfigurowany egzemplarz opuścił Wielką Brytanię w 1965 roku. W 2003 roku zmienił właściciela, by niedługo potem trafić do warsztatu Aston Engineering, gdzie został w pełni odrestaurowany. Wówczas zwiększono też pojemność silnika z 4 do 4,2-litra i zastąpiono standardową, automatyczną skrzynię 5-biegowym manualem.
Sześć lat później DB5 Shooting Brake trafił w ręce kolejnej osoby, by znów odwiedzić warsztat. Tym razem pojemność silnika wzrosła do aż 4,7 litra. Zastosowano również sztywniejsze, bardziej współczesne zawieszenie. Poza tymi modyfikacjami, auto jest w bardzo dobrym, oryginalnym stanie i z pewnością znajdzie nowego właściciela na aukcji w Monterey.
Specjaliści z domu aukcyjnego RM Sotheby's szacują, że samochód zostanie sprzedany za cenę 1-1,4 mln dolarów co daje kwoty z przedziału 4,7 - 6,5 mln złotych. Biorąc pod uwagę ilość wyprodukowanych egzemplarzy, może być to całkiem niezła okazja.