Amerykanie pozazdrościli Europie. Chcą mieć swoją ISĘ

ISA, czyli Inteligentny Asystent Prędkości, nie ma w Europie dobrej prasy. Inaczej jest w USA, gdzie nasze obowiązkowe wyposażenie samochodów ma szansę znaleźć nowy dom. Kalifornia może pójść na pierwszy ogień.

ISA, czyli inteligentny ogranicznik prędkości
ISA, czyli inteligentny ogranicznik prędkości
Źródło zdjęć: © WP | Tomasz Budzik

Od 2022 r. wszystkie nowo homologowane w Europie modele samochodów osobowych muszą być wyposażone w system ISA. Inteligentny asystent prędkości to układ, który za sprawą kamer zamontowanych do przedniej szyby, modułu GPS powiązanego z elektroniczną mapą lub obydwu tych technologii rozpoznaje obowiązujące w danym miejscu ograniczenie prędkości i ostrzega kierowcę przed przekraczaniem limitu. System może też samodzielnie dostosowywać prędkość do ograniczeń – umożliwiając jednak przyspieszanie po dociśnięciu prawego pedału.

Oczywiście ISA nie spotyka się jedynie z aprobatą. W głównej mierze ze względu na przypadki mijania się odczytanych ograniczeń z rzeczywistością i zwalnianie do prędkości poniżej rzeczywiście obowiązującego ograniczenia. Niewykluczone, że niebawem o tym, jak działa ISA, będą mogli przekonać się Amerykanie.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Mercedes-AMG EQE SUV 43 - życie z elektrykiem w zimie

Jak informuje serwis Jalopnik, kalifornijski senator Scott Wiener zaproponował, by od 2027 r. władze Kalifornii wprowadziły obowiązek instalowania systemu ISA w nowych samochodach. System miałby opierać się na współpracy modułu GPS oraz kamery, rozpoznającej znaki drogowe i pozwalać na przekroczenie limitu nie o więcej niż 10 mil na godzinę. Podobnie jak w Europie, system, który proponuje amerykański senator, ma dać się wyłączyć podczas jazdy.

Czas pokaże, czy Amerykanie przekonają się do systemu, który w Europie jest już wymagany. Na razie opinia środowiska dziennikarskiego nie jest negatywna, co może być dobrą wróżbą dla zwolenników takiej zmiany.

Wybrane dla Ciebie

Komentarze (1)