Akademia Jazdy Toyota i Winter Test 2013 [relacja autokult.pl]

Zawsze mówiło się, że zimą najlepiej radzą sobie auta z napędem na cztery koła. Mieliśmy okazję sprawdzić, jak w praktyce wygląda bezpośrednie porównanie samochodów z napędem na przednią, tylną oraz na obie osie.

Zdjęcie ilustracyjne do artykułu

Zawsze mówiło się, że zimą najlepiej radzą sobie auta z napędem na cztery koła. Mieliśmy okazję sprawdzić, jak w praktyce wygląda bezpośrednie porównanie samochodów z napędem na przednią, tylną oraz na obie osie.

Od nadchodzącej zimy w Polsce w życie wejdzie przepis, który nakazuje kierowcom zmianę opon z letnich na zimowe lub korzystanie z opon całorocznych. Powinno mieć to znaczący wpływ na bezpieczeństwo na drogach w okresie, kiedy temperatura spada poniżej zera stopni, nawierzchnia robi się śliska, przez co nie tylko wydłuża się droga hamowania, ale także pogarszają się właściwości jezdne.

Jeszcze kilkanaście lat temu, kiedy napęd na cztery koła montowany był tylko w autach terenowych oraz w wybranych samochodach sportowych, mówiło się, że to auta z napędem na przednią oś są najlepsze do jazdy w trudnych warunkach pogodowych. Rozwój technologii aktywnych, elektronicznie dołączanych napędów współpracujących z systemami bezpieczeństwa zmienił te realia. Dziś nawet za kwotę poniżej 100 000 zł można wybierać spośród mniejszych SUV-ów, średnich limuzyn czy nawet kompaktowych hatchbacków wyposażonych w to rozwiązanie.

Zdjęcie ilustracyjne do artykułu

Żeby w praktyce przekonać się, jak napęd na cztery koła może wpływać na bezpieczeństwo podróżowania, wybraliśmy się do Akademii Jazdy Toyoty. Do naszej dyspozycji były: nowy Auris z napędem na przód, czteronapędowa nowa Toyota Rav4 oraz sportowa GT 86. Wydaje się, że efekt takiego porównania bardzo łatwo przewidzieć, w praktyce jednak sprawy wyglądają trochę inaczej.

Zacznijmy od tego, co przyjemne, chociaż nie do końca bezpieczne, czyli od Toyoty GT 86 z wyłączoną kontrolą trakcji oraz systemem ESP. Dwieście koni mechanicznych, manualna skrzynia biegów i napęd na tył to, biorąc pod uwagę niewielką masę oraz bardzo dobre wyważenie auta, idealne połączenie. Łatwo się jednak domyślić, że na nawierzchni pokrytej śnieżnym puchem każde agresywniejsze wciśnięcie pedału gazu kończyło się uślizgiem tylnej osi, który z perspektywy pieszego wygląda bardzo efektownie.

Zdjęcie ilustracyjne do artykułu

W praktyce opanowanie nawet tak doskonale skonstruowanego tylnonapędowego auta z wyłączonymi elektronicznymi asystentami w takich warunkach nie jest takie proste. Kierowca przez cały czas musi być czujny i dopiero taka przejażdżka uświadamia, jak ważna jest odpowiednia pozycja za kierownicą oraz koordynacja ruchowa, którą można nabyć tylko przez doświadczenie lub ćwiczenia. Jeśli więc ktoś zdecyduje się na jazdę tylnonapędówką na śliskiej nawierzchni, powinien liczyć się z tym, że śnieg czy lód to nie to samo co przyczepny asfalt.

Wyłączenie ESP oraz kontroli trakcji w drogowych warunkach bardzo łatwo może się skończyć na pobliskim drzewie, co i tak będzie dość optymistycznym scenariuszem. Jednak z czysto hedonistycznego punktu widzenia tego typu auto może dać niewiarygodną frajdę z jazdy. Najłatwiej byłoby więc, przy odpowiednio grubym portfelu właściciela, pozwolić sobie na zakup dwóch samochodów: jednego do codziennej jazdy, drugiego do szpanowania nadsterownymi poślizgami. W takiej roli Toyota GT 86 sprawdzi się wyśmienicie. Do prawdziwego ideału nakłaniającego do podpisania cyrografu kredytowego brakuje jedynie kilkudziesięciu dodatkowych koni mechanicznych, ale już wkrótce ma się pojawić mocniejsza wersja tego modelu.

Zdjęcie ilustracyjne do artykułu

W takim wypadku, biorąc pod uwagę sprawdzone przez nas auta, trzeba wybrać pomiędzy Toyotą Rav4 a Aurisem. Teoretycznie wybór jest prosty. W praktyce okazuje się jednak, że Rav4 jest czteronapędowym autem, ale układ przeniesienia napędu nie działa perfekcyjnie. Żeby się o tym przekonać, wystarczy wyłączyć elektroniczne wspomagacze i spróbować wprowadzić auto w poślizg. Zanim do głosu dojdzie tylna oś, pojawia się znaczna podsterowność. Napęd na cztery koła wyraźnie włącza się dopiero wtedy, kiedy auto sunie już bokiem. W takiej sytuacji bez trudu można przerzucać środek ciężkości na boki i kontrolować auto w poślizgu.

Paradoksalnie jednak okazuje się, że nowy Auris z przednim napędem, także po wyłączeniu ESP, nawet przy bardzo agresywnych ruchach kierownicą wydaje się mniej podsterowny od Rav4. Dopracowany układ jezdny sprawia, że kiedy kierowca zachowa się jak największy głupek, wyłączy wszystkie możliwe wspomagacze i na bardzo śliskiej nawierzchni wciśnie pedał hamulca w podłogę, jednocześnie skręcając maksymalnie kierownicę, auto nadal będzie walczyło o utrzymanie trakcji i wejście w zakręt.

Jazda nową Toyotą Auris pokazała, że nowoczesne samochody z przednim napędem także są w stanie sobie poradzić podczas jazdy w trudnych warunkach. Oczywiście czteronapędówki zawsze będą najlepsze - pytanie tylko, ile trzeba dopłacić. Jeśli ktoś nie musi mieć SUV-a i wystarczy mu przednionapędowy kompakt segmentu C, wtedy dobrze jest zainwestować w porządne opony, a w kieszeni właściciela pozostanie kilkanaście czy kilkadziesiąt tysięcy złotych... czyli kilkanaście pierwszych rat za GT 86.

  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
  • Zdjęcie ilustracyjne do artykułu
[1/20] Źródło zdjęć: |
Źródło artykułu: WP Autokult
Wybrane dla Ciebie
Poczuli oddech Chińczyków na plecach. Miejski SUV już za 85 300 zł
Poczuli oddech Chińczyków na plecach. Miejski SUV już za 85 300 zł
Test letnich opon GTÜ 2026. Ogumienie w rozmiarze 235/45 R18
Test letnich opon GTÜ 2026. Ogumienie w rozmiarze 235/45 R18
Volvo odświeżyło EX30. Największą nowością jest tania, prosta wersja
Volvo odświeżyło EX30. Największą nowością jest tania, prosta wersja
"Mistrzowie lewego pasa" mogą pożałować. Za taką jazdę grozi surowa kara
"Mistrzowie lewego pasa" mogą pożałować. Za taką jazdę grozi surowa kara
Naprawią "fale Dunaju" - najgorszą autostradę w Polsce
Naprawią "fale Dunaju" - najgorszą autostradę w Polsce
Ford zapowiada nowe modele dla Europy. Trafią na rynek już niebawem
Ford zapowiada nowe modele dla Europy. Trafią na rynek już niebawem
Będą obowiązkowe szkolenia dla kierowców. Wiadomo, ile mają trwać
Będą obowiązkowe szkolenia dla kierowców. Wiadomo, ile mają trwać
Ukryta funkcja pasa. Wiesz, do czego jeszcze służy klamra?
Ukryta funkcja pasa. Wiesz, do czego jeszcze służy klamra?
Pierwsza jazda: Changan Deepal S05 - kopiuj, wklej
Pierwsza jazda: Changan Deepal S05 - kopiuj, wklej
Michał Kościuszko nowym ambasadorem Audi w Polsce
Michał Kościuszko nowym ambasadorem Audi w Polsce
Aston Martin zwolni 20 proc. załogi. Znamy powody
Aston Martin zwolni 20 proc. załogi. Znamy powody
Test: Rolls-Royce Spectre Black Badge - najmocniejszy w historii marki
Test: Rolls-Royce Spectre Black Badge - najmocniejszy w historii marki
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY 🌟