Do zdarzenia doszło w nocy 2 maja, na trasie S6 przy węźle Sianów. 31-letnia mieszkanka powiatu sławieńskiego straciła panowanie nad samochodem marki mazda i z dużą siłą uderzyła w bariery energochłonne. Miała dużo szczęścia, gdyż wyszła z wypadku bez szwanku.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Pożar autobusu w Warszawie. Zapalił się w trakcie kursu
Niestety szybko okazało się, że kobieta jest kompletnie pijana - podczas badania alkomatem wydmuchała aż 3 promile. W związku z popełnionym przestępstwem kobieta trafiła prosto do aresztu.
Usłyszała zarzuty, za które grozi do 3 lat pozbawienia wolności, wysoka kara pieniężna i zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych - wciąż niewiele w porównaniu z tym, ile mogła stracić. Dobrze, że tym razem skończyło się tylko na pogiętych blachach.