Tym razem nikt nie zajechał Malinie drogi, żadne zwierze nie wbiegło mu nagle pod koła, nie chodzi również o stróżów prawa. Co się więc stało?
Pięciu Polaków w Carismie Galancie załatwił zjazd z autostrady. Zostali oni brutalnie zaatakowani przez chamsko umiejscowiony zjazd, który na pewno, nie był w ogóle oznaczony.
Wyśmienity przykład braku rozsądku. Ciekaw jestem jak zakończyła się cała sprawa i czy nikomu nic się nie stało.