Unia chce zmienić przepisy o prawach jazdy. Ostra krytyka

Wiele ma zmienić się też w kwestii mandatów
Wiele ma zmienić się też w kwestii mandatów
Źródło zdjęć: © Materiały prasowe | Policja
Tomasz Budzik

08.05.2023 12:47, aktual.: 08.05.2023 17:03

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

W najbliższym czasie czekają nas duże zmiany w przepisach o prawach jazdy. Po ich wprowadzeniu już 16-latkowie będą mogli jeździć samochodami, nawet SUV-ami – bije na alarm Europejska Rada Bezpieczeństwa Transportu.

Kontrowersyjny pomysł

Komisja Europejska jest już na finiszu prac nad zmianami w dyrektywie o prawach jazdy. Do końca maja organ ma przedstawić ostateczny kształt proponowanego dokumentu. Tymczasem Europejska Rada Bezpieczeństwa Transportu (ETSC) ostrzega przed jedną z proponowanych przez KE nowości. W myśl założeń kształtującego się dokumentu osobówkami mogliby jeździć już 16-latkowie. Ale z pewnymi ograniczeniami.

Jak informuje ETSC, Komisja Europejska zakłada, że osoby po ukończeniu 16. roku życia mogłyby jeździć samochodami o masie nieprzekraczającej 1500 kg i z ogranicznikiem, pozwalającym na rozpędzenie się maksymalnie do 45 km/h. Pozwoliłoby to niepełnoletnim osobom na prowadzenie nie tylko najmniejszych, miejskich aut, ale także małych crossoverów czy SUV-ów.

Zdaniem ETSC jest to fatalny pomysł. Bardzo młodzi kierowcy nie są w stanie skutecznie przewidywać zagrożenia na drodze, częściej korzystają z urządzeń mobilnych podczas jazdy, a dodatkowo są bardziej podatni na wpływ jadących z nimi rówieśników, wielu eksperymentuje także z alkoholem czy narkotykami – argumentuje ETSC.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

W efekcie proponowana przez Komisję Europejską zmiana przepisów – zdaniem ETSC – może przynieść wzrost zagrożenia dla pieszych czy rowerzystów. Ci, mimo niskiej prędkości rozwijanej przez taki samochód, w razie potrącenia mogą doznać poważnych obrażeń. Jest jednak i drugi punkt widzenia.

– Przeciętne tanie auto waży do 1500 kg, a 45 km/h to tyle, ile wyciąga lekki czterokołowiec. W porównaniu z mikrosamochodem zwykłe auto, nawet segmentu A czy B, jest o wiele bezpieczniejsze. Karoseria jest mocniejsza, auta wyposażone są w ABS. Z punktu widzenia niepełnoletniego kierowcy jest to na pewno o wiele lepsze rozwiązanie niż siadanie za kierownicą mikrosamochodu. Widziałem kiedyś skutki zderzenia takiego autka z o wiele większym pojazdem. Mikrosamochód po prostu się rozpadł – mówi Autokult.pl Tomasz Kulik z motocyklowej szkoły jazdy Kulikowisko.

– Osobiście uważam, że niepełnoletnią osobę da się nauczyć bezpiecznej jazdy. To, jakie osiąga się efekty, zależy jednak od kilku czynników: od świadomości na temat ruchu drogowego, od wzorów zaczerpniętych z domu, a także od poziomu wyobraźni, umiejętności przewidywania sytuacji. Odpowiednio poprowadzony młody człowiek może jednak bezpiecznie prowadzić samochód. Pamiętajmy, że przed laty w Polsce prawo jazdy kategorii B, a więc na wszystkie samochody osobowe i część dostawczych, mogły otrzymać osoby, które ukończyły 17. rok życia – dodaje w rozmowie z Autokult.pl Tomasz Kulik.

Co na to liczby?

Polskie prawo przewiduje, że prawo jazdy na samochód można uzyskać po ukończeniu 18. roku życia, czyli dwa lata później, niż przewiduje nowa unijna propozycja. Mimo to policyjne dane wskazują na to, że młodzi kierowcy stanowią na drogach największe zagrożenie. Według raportu Komendy Głównej Policji w 2022 r., w przeliczeniu na 100 tys. populacji w danym przedziale, najwięcej wypadków drogowych, bo ponad 120, spowodowali kierujący w wieku od 18 do 24 lat. Dla kierujących w wieku od 25 do 39 lat były to już 72 wypadki, a w przedziale od 40 do 59 lat – 53 wypadki.

W Stanach Zjednoczonych legalnie można prowadzić samochód już od 16. roku życia. Według Autoinsurance.com, instytucji zajmującej się zbieraniem danych ubezpieczeniowych w USA, kierowcy w wieku od 16 do 24 lat powodują rocznie 219 śmiertelnych wypadków w przeliczeniu na milion populacji w tym wieku. Dla kierujących w wieku od 25 do 34 lat współczynnik wynosi 178 wypadków. W przypadku kierowców w wieku od 35 do 44 lat są to 122 wypadki śmiertelne na milion osób.

Liczby wskazują więc, że im młodsza osoba za kierownicą, tym większe ryzyko spowodowania wypadku. W pierwotnej propozycji, przedstawionej w pierwszym kwartale 2023 r., KE proponowała, by prawo jazdy uzyskane przed czasem, czyli przed osiągnięciem 18. roku życia, pozwalało na prowadzenie tylko w towarzystwie kierowcy o większym doświadczeniu. Takie rozwiązanie mogłoby sprawić, że młodzi kierowcy nie byliby takim zagrożeniem. Obowiązywać miałby również dwuletni okres próbny, w którym kierowca byłby karany za przewinienia bardziej restrykcyjnie niż pozostali kierujący.

Więcej zmian

Obniżenie wieku uzyskiwania prawa jazdy może być tylko jedną z nowości, które proponuje Komisja Europejska. Nowa dyrektywa o prawach jazdy ma wprowadzić zasadę wzajemnego uznawania kar. Zatrzymanie prawa jazdy w jednym unijnym kraju oznaczałoby więc, że zakaz obowiązywałby na terenie całej Wspólnoty. Dziś tego rodzaju zakaz obowiązuje jedynie w kraju nałożenia kary.

Innym pomysłem KE jest stworzenie ogólnoeuropejskiej bazy danych o prawach jazdy. Dla kierowców oznaczałoby to wygodę, bo w razie zapomnienia dokumentu policjant za granicą byłby w stanie na miejscu kontroli sprawdzić, czy dana osoba rzeczywiście ma prawo jazdy. Władze Unii Europejskiej chcą też zmian w przepisach dotyczących ściągalności mandatów za przewinienia popełniane za granicą.

Jak informuje Komisja Europejska, do 31 maja trwa proces przyjmowania przez KE ostatecznego brzmienia nowych przepisów. Po tym terminie poznamy rozwiązania, które w przyszłości miałyby obowiązywać we wszystkich krajach UE. To ostatni krok nowelizacji na ścieżce legislacyjnej, która rozpoczęła się w kwietniu 2021 r.

Po przyjęciu brzmienia nowej dyrektywy państwa UE będą miały dwa lata na wdrożenie jej zasad w przepisach krajowych. Praktyka pokazuje jednak, że wiele będzie zależało od dobrej woli konkretnych rządów. Zdarza się, że władze państwowe nie wdrażają na czas zasad określonych w dyrektywach. W Polsce jest tak na przykład z zasadami kontroli technicznej pojazdów, w przypadku których rząd ma już niemal pięcioletnie opóźnienie.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (89)