"Wałki" na wymianie oleju. Uważaj u mechanika

Wymiana oleju to jedno z podstawowych zadań serwisowych, które odpowiedzialni właściciele samochodów wykonują co roku. Jednakże sam fakt znajomości potrzeby wymiany oleju to nie wszystko. Istotne jest również, aby znać pewne praktyki stosowane w warsztatach.

Bagnet olejowyBagnet olejowy
Źródło zdjęć: © Autokult | Marcin Łobodziński

Coraz większa liczba kierowców zgłasza problemy związane z wymianą oleju, podobnie jak pan Mariusz, który regularnie serwisuje swoje auto w autoryzowanej stacji obsługi. Napisał do nas z pytaniem.

– Już trzeci raz, jak wróciłem z przeglądu, to po kilku dniach zapiła mi się kontrolka, żebym dolał olej – opowiada czytelnik. – Po sprawdzeniu okazuje się, że jest go za mało i muszę dolać, nawet pół litra. Potem już olej nie znika. Czy to ma jakiś związek z samą wymianą, że układ się napełnia?

Odpowiedź na to pytanie jest częściowo twierdząca. Tak, jest to związane z procedurą wymiany oleju, ale nie w kontekście, że układ smarowania napełnia się po kilku dniach. Układ napełnia się po kilku sekundach od uruchomienia silnika. Niestety, poziom oleju po wymianie nie zawsze jest prawidłowy.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Prawie 130 tys. zł za odświeżonego Yarisa. Co dostajemy w zamian?

W warsztatach stosuje się dwie praktyki, obie niewłaściwe. Jedna wynika z lenistwa i oszczędności, druga wyłącznie z oszczędności.

Często się zdarza, że świeży olej jest wlewany do silnika "na oko". Mechanik sprawdza pojemność układu smarowania przy wymianie i wlewa właśnie tyle oleju. Potem sprawdza poziom i jeśli się zgadza z minimum, samochód opuszcza warsztat. W ten sposób oleju może być trochę za dużo lub za mało, bo po kilku minutach spływa on i poziom się podnosi.

Niewielki nadmiar oleju zazwyczaj nie stanowi problemu. Niektóre pojazdy mogą zgłosić, że jest go zbyt dużo, jednak to rzadkość. Jeśli stan oleju zbliża się do minimum, również nie powinno to stanowić zagrożenia.

Za mało oleju po wymianie — skąd się to bierze?

Gorzej jest, gdy z powodu lenistwa i oszczędności (czas to pieniądz), po wlaniu określonej w instrukcji ilości oleju, samochód opuszcza serwis bez dodatkowego sprawdzania. Po pewnym czasie może się okazać, że dolewka będzie konieczna. Jakie to oszczędności? Po wlaniu świeżego oleju powinno się odczekać kilka minut i sprawdzić poziom, ewentualnie go skorygować. Niestety, niektóre warsztaty nie chcą poświęcić na to czasu.

Najbardziej problematyczna praktyka, najczęściej zgłaszana w autoryzowanych serwisach, to zaoszczędzanie na kliencie. Klient ASO ma pełne prawo ufać, że usługa będzie wykonana na najwyższym poziomie. Jednakże podczas wymiany oleju pracownicy często odmierzają ilość "na swoją korzyść".

Różnica między minimum a maksimum na bagnecie wynosi od około pół litra w małych silnikach do nawet litra w większych. Co to oznacza? W praktyce, nie dolewając pełnej ilości oleju, można zaoszczędzić około 0,2-0,5 litra. Prawidłowy poziom to zazwyczaj środek między minimum a maksimum. Litr oleju w ASO kosztuje średnio 100-120 zł, czasem więcej. Można zaoszczędzić 50 zł na jednej wymianie oleju. 10 klientów to 500 zł oszczędności, 100 to 5000 zł, tylko dlatego, że mechanik nie dolewa trochę oleju.

Kiedy ktoś zgłasza do mnie taki problem, zawsze radzę, by sprawdził poziom oleju od razu po odebraniu auta. Jeśli oleju jest za mało, można to zgłosić, a mechanik dolać. Nie warto jednak z góry zakładać oszustwa, może to być przypadkowa pomyłka.

Sprawdzaj po każdej wymianie

Warto też sprawdzić fakturę – powinna być wyszczególniona pozycja "olej – ilość". Jeśli podana ilość zgadza się z pojemnością układu smarowania, a oleju jest za mało, warto poszukać innego serwisu.

Wybrane dla Ciebie
Ostrzejszy bat na kierowców. Piraci stracą prawo jazdy jeszcze łatwiej niż do tej pory. Prezydent podpisał zmiany
Ostrzejszy bat na kierowców. Piraci stracą prawo jazdy jeszcze łatwiej niż do tej pory. Prezydent podpisał zmiany
Wyższy limit prędkości. Prezydent podpisał. Docenią to mieszkańcy wsi
Wyższy limit prędkości. Prezydent podpisał. Docenią to mieszkańcy wsi
Kierowcy elektryków utrzymają przywileje. Karol Nawrocki podpisał ustawę. Jest nowa data końcowa
Kierowcy elektryków utrzymają przywileje. Karol Nawrocki podpisał ustawę. Jest nowa data końcowa
Zmiany w prawie z podpisem prezydenta. 17-latkowie za kierownicą. Jakie warunki trzeba spełnić?
Zmiany w prawie z podpisem prezydenta. 17-latkowie za kierownicą. Jakie warunki trzeba spełnić?
Jedno paliwo wciąż wyraźnie droższe, ale widać światełko w tunelu. Mamy nowe prognozy
Jedno paliwo wciąż wyraźnie droższe, ale widać światełko w tunelu. Mamy nowe prognozy
Nadciągająca fala tanich części z Chin zagraża niemieckiemu przemysłowi
Nadciągająca fala tanich części z Chin zagraża niemieckiemu przemysłowi
Jest decyzja. Obowiązkowe kaski dla młodych rowerzystów i użytkowników e-hulajnóg z podpisem prezydenta
Jest decyzja. Obowiązkowe kaski dla młodych rowerzystów i użytkowników e-hulajnóg z podpisem prezydenta
Pierwsza jazda prototypem: Cupra Raval VZ - hot hatch naszych czasów
Pierwsza jazda prototypem: Cupra Raval VZ - hot hatch naszych czasów
Polacy oszaleli na punkcie SUV-ów. Te modele wybierali w październiku
Polacy oszaleli na punkcie SUV-ów. Te modele wybierali w październiku
Europa traci konkurencyjność. Fabryki części pracują na granicy opłacalności
Europa traci konkurencyjność. Fabryki części pracują na granicy opłacalności
Pierwsza jazda: Toyota bZ4X – sposób na milion
Pierwsza jazda: Toyota bZ4X – sposób na milion
Jeździł nim znany aktor. Teraz jest na sprzedaż
Jeździł nim znany aktor. Teraz jest na sprzedaż
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ 👀