W 2025 r. Hyundai Tucson był szóstym najpopularniejszym autem w Polsce. Czwarta generacja modelu produkowana od 2020 r. cieszy się sporym wzięciem, ale stylistycznie nie nadąża już za nowszymi modelami marki. Teraz ma się to zmienić - Hyundai właśnie pokazał piątą odsłonę Tucsona - większą i wyraźnie bardziej kanciastą.
Już zdjęcia zamaskowanych prototypów sugerowały, że nowy Tucson będzie większy od poprzednika. Wstępne dane opublikowane w serwisie Motor1 to potwierdzają. Nadwozie ma teraz 4700 mm długości (wcześniej było to 4525 mm), 1905 mm szerokości (wcześniej 1865), 1685 mm wysokości (wcześniej 1650 mm), a rozstaw osi to 2785 mm zamiast dotychczasowych 2680 mm.
Większe wymiary przełożyły się na przestronność wnętrza. Pasażerowie tylnej kanapy zyskali dodatkowe 29 mm miejsca nad głowami, a producent poprawił również wygodę wsiadania. Tylne drzwi otwierają się teraz pod kątem 83 stopni, czyli o 10 stopni szerzej niż dotychczas.
Tym, co najbardziej rzuca się w oczy, jest jednak całkowicie nowy wygląd. Projektanci postawili na ostre krawędzie i masywniejsze linie. Na bokach nie zabrakło przetłoczeń nawiązujących do obecnej generacji, a wąskie światła sprawiają, że auto prezentuje się bardzo nowocześnie i minimalistycznie.
Równie duże zmiany zaszły we wnętrzu. Nowy Tucson otrzymał system multimedialny Pleos z dużym centralnym ekranem, prawdopodobnie o przekątnej 17 cali. Mimo cyfryzacji Hyundai nie zrezygnował z fizycznych przycisków do obsługi najważniejszych funkcji. Przed kierowcą znalazł się również osobny ekran wskaźników umieszczony na szczycie deski rozdzielczej. Uwagę zwracają zróżnicowane materiały, perforowana tapicerka, drewniane dekory i nastrojowe oświetlenie.
Na razie Hyundai ujawnił jedynie wygląd i podstawowe wymiary nowego Tucsona. Szczegóły dotyczące silników, osiągów oraz napędów producent przedstawi pod koniec roku, kiedy model trafi do sprzedaży w Korei. Debiut na pozostałych rynkach zaplanowano na 2027 r.