Kryminalni z komendy w Jaworznie postanowili skontrolować kierowcę i pasażera czarnego mercedesa, który w godzinach nocnych został zaparkowany na MOP-ie przy autostradzie A4. Jeden z nieumundurowanych policjantów podszedł do kierowcy i okazał mu legitymację służbową. Na ten widok mężczyzna gwałtownie cofnął, potrącił go i zaczął uciekać.
Policjanci ruszyli w pościg, do którego wkrótce przyłączyły się inne będące w okolicy patrole. Oficer dyżurny zlecił ustawienie posterunków blokadowych oraz zaangażował w pościg kolejne siły policyjne. W trakcie pościgu uciekinierzy staranowali szlaban punktu poboru opłat na autostradzie A4 i jechali dalej w kierunku Mysłowic. Pościg zakończył się na terenie tego miasta, gdzie ostatecznie kierowca stracił panowanie nad pędzącym mercedesem i dachował.
Sprawcy opuścili pojazd o własnych siłach i próbowali kontynuować ucieczkę pieszo, jednak już po chwili byli w rękach kryminalnych. W trakcie przeszukania policjanci znaleźli w mercedesie m.in. narkotyki, gotówkę, telefony komórkowe i kominiarkę. Okazało się, że 23-letni kierowca był poszukiwany sześcioma listami gończymi oraz miał trzy aktywne zakazy prowadzenia pojazdów.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
DLA CIEBIEJedna noc. Jedno auto. Jeden prowadzący. Miasto po godzinach. After HOURS by Cupra
23-latek usłyszał prokuratorski zarzut czynnej napaści na policjantów, kierowania pojazdem mimo orzeczonych zakazów, niezatrzymania się do kontroli i posiadania narkotyków, a 21-letni pasażer zarzut napaści na policjanta, działając wspólnie i w porozumieniu. Mężczyźni decyzją sądu najbliższe trzy miesiące spędzą w areszcie. Grozi im do 10 lat więzienia.