Toyota zaskoczyła wszystkich. Nowy Highlander jest elektrykiem
Jeden z najpopularniejszych globalnych SUV-ów Toyoty zadebiutował w całkowicie nowym wydaniu. To rewolucja i zarazem pierwsze takie auto marki.
Toyota Highlander stała się elektrykiem. Producent właśnie pochwalił się nową generacją, która zastąpi odsłonę oferowaną od 2019 roku. Głównym rynkiem zbytu, podobnie jak dotychczas mają być Stany Zjednoczone.
Auto różni się od poprzednika nie tylko wizualnie, lecz przede wszystkim technicznie. To pierwszy elektryczny SUV Toyoty z trzema rzędami siedzeń i czwarty elektryk marki na amerykańskim rynku.
Toyota C-HR+, Urban Cruiser i bZ4X Touring w Katowicach. To wysyp nowości!
Do wyboru będzie kilka wersji różniących się pojemnością akumulatora i mocą napędu. W słabszej dostaniemy 221 KM mocy, napęd na jedną oś, 290 Nm maksymalnego momentu obrotowego i 77 kWh pojemności baterii, bo ma przełożyć się na 450 km zasięgu. Będzie też wersja AWD o mocy 338 KM, akumulatorem 77 kWh i zasięgiem 433 km.
Na szczycie gamy znajdziemy natomiast 338-konne AWD z dużą baterią o pojemności 95,8 kWh, co ma przełożyć się na znacznie lepsze osiągi i zasięg na poziomie 493 km. Toyota chwali się też technologią V2L pozwalającą zasilać zewnętrze urządzenia z akumulatora trakcyjnego.
Toyota Land Cruiser 250 – wziął wszystko, co najlepsze
Jak przystało na nowoczesnego elektryka, Highlander jest naszpikowany systemami wsparcia. W standardzie dostaniemy m.in. system zapobiegający kolizjom z wykrywaniem pieszych, adaptacyjny tempomat działający w pełnym zakresie prędkości, alarm o opuszczeniu pasa ruchu, asystent utrzymania pasa ruchu, asystent znaków drogowych i proaktywny asystent jazdy.
Nowy ma być montowany w Georgetown w Kentucky i zasilany akumulatorami produkowanymi przez Toyota Battery Manufacturing w Karolinie Północnej. Będzie to więc na wskroś amerykańskie auto. Pierwsze sztuki zaczną trafiać do klientów pod koniec bieżącego roku. Ceny na razie pozostają nieznane.