Stracił swoje Ferrari F430 w kasynie i to nie przez ruletkę!
Wyobraźcie sobie taką sytuację. Macie luksusowe auto, wyjeżdżacie na weekend do ulubionego, renomowanego kasyna. Świetnie się bawicie, ale obowiązki wzywają. Pakujecie bagaże, schodzicie na parking i chcecie odebrać swoje warte kilka milionów auto. Okazuje się, że ktoś wziął je przed wami. Czarna rozpacz czy może wściekłość? Van Marcus wybrał drugą opcję.