Skyactiv-Vehicle Dynamics w samochodach Mazdy

Jak sprawić by samochód stał się przyjemniejszy w prowadzeniu gdy już wszystkie możliwości mechaniczne zostały wyczerpane? Wprowadzić zaawansowaną elektronikę. Tak też zrobi niebawem Mazda.

Obraz
Marcin Łobodziński

G-Vectoring Control to pierwszy system elektroniczny, który wejdzie w skład pakietu Skyactiv-Vehicle Dynamics. Ten z kolei jest częścią całej idei Skyactiv, czyli budowania samochodów lżejszych, sztywniejszych, bardziej wydajnych i przyjemniejszych w prowadzeniu. Ten ostatni aspekt zostanie poprawiony właśnie dzięki systemowi G-Vectoring Control, który wbrew pozorom, nie jest kolejną wersją układu Torque Vectoring, choć i w tym przypadku chodzi o takie zarządzanie momentem obrotowym silnika, by wykorzystać go do poprawy właściwości jezdnych.

Jak wiadomo, reakcje silnika wpływają na prowadzenie samochodu. By się o tym przekonać, wystarczy na niskim biegu i przy wysokich obrotach wejść w ciasny zakręt i w jego środku puścić pedał gazu. Oczywiście nie polecamy tego na drogach publicznych, ale to doświadczenie obrazuje, że zarządzając momentem obrotowym uwalnianym przez silnik, możemy w pewnym sensie zarządzać reakcjami całego samochodu w zakręcie. Toyota w nowym modelu Hilux zastosowała sprytny i prosty zarazem system Pitch & Bounce Control, który momentem obrotowym silnika zmniejsza wzdłużne kołysanie nadwozia. Jak wiadomo, nawet przy lekkim wciśnięciu gazu, przednia oś zostaje odciążona, a tylna dociążona i na odwrót. Z tego zjawiska skorzystali inżynierowie Toyoty. Gdy przód się unosi w wyniku najechania na nierówność, system delikatnie odejmuje moment obrotowy, a gdy opada lekko dodaje by wyrównać nadwozie względem nawierzchni. Minimalne korekty silnikiem są nieodczuwalne dla kierowcy, za to efekt jak najbardziej – auto mniej kołysze się podczas jazdy po nierównościach. Mazda poszła o krok dalej.

By poprawić trakcję, mistrzowie kierownicy manipulują delikatnie gazem odciążając i dociążając osie, a wykonując lekkie ruchy kierownicą, mogą to zrobić z każdym kołem. System Mazdy dąży do tego samego, ale bez świadomego udziału kierowcy. Niezależnie od tego czy jedziemy na wprost czy w łuku, szybko czy wolno, wykonujemy łagodny czy agresywny skręt, elektronika czuwa nad tym, by dynamiczny rozkład masy był najlepszy jaki jest w stanie osiągnąć w danej sytuacji. Skutkuje to wyższym komfortem, mniejszą liczbą koniecznych korekt podczas jazdy na wprost, a nawet odczuwalnie mniejszymi przeciążeniami w zakrętach, pomimo utrzymania stałej prędkości. Do wykonania takiego samego manewru, będzie potrzebny mniejszy kąt skrętu kół. System ma też pomagać w sytuacjach awaryjnych, gdy do akcji wchodzi układ ESP. Zalety G-Vectoring Control mamy docenić zwłaszcza na drogach o nierównej nawierzchni i tam, gdzie właściwy rozkład mas jest bardzo istotny, czyli na śliskim gruncie.

Na rynku europejskim samochody Mazdy z systemem G-Vectoring Control pojawią się jeszcze w tym roku, wraz z wejściem nowego rocznika modelowego 2017. Na chwilę obecną nie wiemy czy będzie to seryjne wyposażenie, ale można się domyślać, że tak.

Wybrane dla Ciebie
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE