W 2022 roku Unia Europejska wprowadziła zakaz eksportowania na teren Federacji Rosyjskiej luksusowych samochodów. Była to oczywiście część restrykcji w związku z rosyjską inwazją na Ukrainę. Regulacje oczywiście dotyczą zarówno producentów, jak i osób prywatnych. Mimo tego pojawiają się śmiałkowie, którzy próbują obejść sankcje, a potem muszą mierzyć się z konsekwencjami.
O pierwszym takim przypadku w Czechach poinformowała gazeta "Deník N". Tamtejszy śledczy zatrzymali i postawili zarzuty mężczyźnie, którzy planował przemyt luksusowych samochodów do Rosji. Jak wiadomo z doniesień policjantów działających w NCOZ (Narodowym Centrum Zwalczania Przestępczości Zorganizowanej), do zatrzymania doszło już na początku czerwca.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Zajrzeli do podejrzanego auta. O odkryciu po prostu musieli napisać
Aresztowany mężczyzna nie jest Czechem, lecz na terenie Republiki Czeskiej działał od dłuższego czasu i był już na radarze służb. Jego planem było przetransportowanie samochodów do Rosji przez Białoruś. NCOZ przyznaje, że jest to pierwsze zatrzymanie w związku z tego typu zarzutami od momentu nałożenia sankcji.
Śledztwo zostało teraz przejęte przez prokuraturę, która zajmie się dalszymi działaniami wobec przemytnika. Sam oskarżony przyznał się do zarzucanych mu czynów. Według czeskiego kodeksu karnego grozi mu teraz grzywna lub do 3 lat pozbawienia wolności.