Aż dziw, że w tym wypadku nikt nie zginął. Do przerażającego zdarzenia doszło nocą na drodze krajowej nr 91 w miejscowości Głogówko Królewskie w powiecie świeckim. Kierowca samochodu osobowego, którym podróżowała trzyosobowa rodzina, zatrzymał się w miejscu, w którym ze względu na prowadzone prace drogowe obowiązywał ruch wahadłowy. Niestety, nie dojechał do celu.
Z tyłu na auto osobowe wpadła rozpędzona ciężarówka. Siła uderzenia była tak duża, że samochód został nie tylko uszkodzony, ale też wepchnięty w stojącą z przodu naczepę tira. Škoda została po prostu zmiażdżona. Do tego stopnia, że patrząc na zdjęcia, trudno uwierzyć, że jadące autem osoby w wieku 32 i 31 lat oraz trzyletnie dziecko, przeżyli zdarzenie. Rodzina została przetransportowana do szpitala.
DLA CIEBIEJedna noc. Jedno auto. Jeden prowadzący. Miasto po godzinach. After HOURS by Cupra
Przybyła na miejsce policja sprawdziła trzeźwość 52-letniego sprawcy. Alkomat nic jednak nie wykazał. Mężczyźnie zatrzymano prawo jazdy, a o jego dalszym losie zdecyduje sąd. Policja apeluje do kierowców o dostosowywanie prędkości do warunków jazdy. Jeśli nie jesteśmy pewni, że możemy bezpiecznie jechać, zwolnijmy. Chwila spóźnienia z pewnością będzie lepsza niż spowodowanie wypadku.