Do mrożącej krew w żyłach sytuacji doszło 3 września ok. godz. 14 w Gdańsku. Ciągnik siodłowy z naczepą wjechał na przejazd w momencie, gdy szlaban zaczął się opuszczać. Kierowca zatrzymał się na przejeździe i początkowo próbował z niego wycofać. Po kilku próbach zdecydował się ruszyć do przodu, ale było już za późno. W naczepę uderzył pociąg relacji Gdynia Główna - Zielona Góra Główna. Na szczęście nikomu nic się nie stało.
DLA CIEBIE30 lat Škoda Octavia. Miliony kilometrów i jeszcze więcej historii
Takie sytuacje niestety zdarzają się regularnie, a każda z nich może zakończyć się tragicznie. Dlatego policjanci często decydują się patrolować okolice przejazdów kolejowych za pomocą dronów, a Główny Inspektorat Transportu Drogowego montuje przy coraz większej liczbie przejazdów specjalne urządzenia Red Light, które rejestrują niewłaściwe zachowanie. W ubiegłym roku zarejestrowały 12,3 tys. zł wykroczeń. Obecnie w Polsce w ten sposób nadzorowanych jest 10 przejazdów.
Utknąłem/łam na przejeździe kolejowym. Co zrobić?
Niedawno policja przygotowała kampanię edukacyjną poświęconą sytuacjom, w których kierowca utknie na przejeździe. Wskazywano w niej, że wyłamanie rogatki jest jedynym właściwym wyjściem, jeśli pozwala natychmiast opuścić strefę zagrożenia.
Wielu kierowców nie zdaje sobie sprawy, że rogatki są projektowane tak, by w razie konieczności dało się je sforsować. Zgodnie z przekazem kampanii nie jest do tego potrzebna duża siła — wystarczy wjechać w zaporę z niedużą prędkością.
Oczywiście takie działanie nie pozostaje bez skutków finansowych: uszkodzoną rogatkę trzeba opłacić. Policja zwraca jednak uwagę, że przy ryzyku, jakie niesie pozostanie na przejeździe kolejowym, jest to cena nieporównywalnie mniejsza niż potencjalne konsekwencje zderzenia z pociągiem. Dlatego w razie utknięcia na przejeździe nie powinniśmy zastanawiać się ani chwili, tylko od razu wyłamać rogatkę autem, by jak najszybciej opuścić przejazd. Oczywiście wówczas czeka nas również mandat.
Co grozi za wjechanie na przejazd kolejowy, gdy rogatki się opuszczają?
Za nieuprawniony wjazd na przejazd kolejowy grozi mandat w wysokości aż 2 tys. zł i 15 punktów karnych. Jeśli w ciągu 2 lat drugi raz dopuścimy się tego wykroczenia, wówczas czeka nas już kara w wysokości 4 tys. zł. Wielu kierowców łamie prawo nieświadomie przez brak dokładnej znajomości przepisów.
O ile oczywistym jest zakaz wjazdy na przejazd, gdy zaczynają się świecić czerwone światła i zapory się opuszczają, ale wielu kierowców popełnia błąd, gdy zapory już się otwierają. Zgodnie z art. 28 Ustawy Prawo o ruchu drogowym "Kierującemu pojazdem zabrania się objeżdżania opuszczonych zapór lub półzapór oraz wjeżdżania na przejazd, jeżeli opuszczanie ich zostało rozpoczęte lub podnoszenie nie zostało zakończone".
Oznacza to tyle, że na przejazd możemy wjechać dopiero wtedy, gdy zapory zostaną całkowicie podniesione i zatrzymają się w pozycji pionowej, a czerwone światło zgaśnie. W przeciwnym razie czeka nas wspomniany wcześniej mandat. Co ważne - dotyczy to nie tylko kierowców, ale także pieszych i rowerzystów.