Japończycy znów przyznali się do wyprodukowania kolejnych bubli. Około 1 600 000 samochodów zostało wezwanych do serwisu z powodu pękającej uszczelki w układzie hamulcowym. Następstwem takiego stanu rzeczy jest wyciek płynu hamulcowego i całkowite sparaliżowanie hamulców.
Na szczęście o zaistniałym fakcie informuje zapalająca się kontrolka. Ta poważna usterka dotyczy między innymi Toyot Avalon wyprodukowanych w latach 2005-2006, a także terenowych Highlanderów z lat 2004-2006. Do serwisu proszeni są również kierowcy Lexusów, a konkretniej modeli IS, GS i uterenowionego RX, które opuściły taśmy produkcyjne w 2006 roku. Tego typu akcje serwisowe mogą nadszarpnąć dobrą opinię o japońskim koncernie, na którą jej pracownicy i inżynierowie pracowali latami. Tym bardziej, że to już nie pierwsza taka wpadka Toyoty.
Źródło: Autoblog