Do wypadku doszło w 2022 roku w niemieckim Barsinghausen, w pobliżu Hanoweru. Zdaniem sądu 42-letnia Polka ścigała się z 41-latkiem, jadąc 180 km/h przy obowiązującym ograniczeniu do 80.
Na zakręcie straciła kontrolę nad pojazdem i zderzyła się czołowo z autami jadącymi z naprzeciwka. W wyniku wypadku zginęło dwóch chłopców (dwu- i sześciolatek), a kilka osób zostało rannych.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Pożar autobusu w Warszawie. Zapalił się w trakcie kursu
Pierwszy wyrok w sprawie ogłoszono w kwietniu 2023 roku. Wówczas Polkę skazano na sześć lat więzenia, a niemiecko-włoskiego współsprawcę na cztery lata. Federalny Trybunał Sprawiedliwości uchylił jednak pierwotny wyrok z powodu błędów prawnych i sprawa ponownie trafiła na wokandę.
Tym razem sąd nie okazał się już tak łaskawy. Przychylił się do wniosku prokuratury, która chciała zmiany kwalifikacji czynu ze spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym na morderstwo. 42-latka usłyszała więc wyrok dożywotniego więzienia.