Sytuacja w Grupie Volkswagena, a w szczególności w przypadku jej największej marki, być może nie jest zła, lecz z pewnością daleka od idealnej. Koncern ciągle musi pić piwo, które sam sobie nawarzył w związku z aferą Dieselgate, marka Volkswagen nie osiąga odpowiedniego poziomu rentowności, a firma Cariad, która jest odpowiedzialna za tworzenie oprogramowania, przeżyła ogromne zmiany wewnętrzne.
Wszystkie te problemy ciągną za sobą nie tylko konsekwencje finansowe. Opóźnienia w tworzeniu oprogramowania do samochodów koncernu bezpośrednio przyczyniły się do przesunięcia premier nowych modeli czy systemu autonomicznej jazdy, a także do ogromnych czystek na stanowiskach kierowniczych Cariadu. Zmiany są jednak zarządzane na wszystkich szczeblach koncernu.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
WIDEORytm miejsca. Mazda CX-60
Jak podaje serwis ANEurope, nową strategię dotyczącą oszczędności przedstawił dyrektor generalny koncernu, Oliver Blume. VAG ma dać swoim markom więcej niezależności. Każdy producent otrzyma cel zwrotu ze sprzedaży, odpowiedni kapitał, a także autonomię w kontekście podejmowanych działań, by wspomniane cele osiągać.
Zmiana ta ma najbardziej pomóc markom popularnym, a przede wszystkim Volkswagenowi. W ostatnich latach bowiem pod kątem finansowym koncern dźwigany był na plecach Audi czy Porsche, podczas gdy sam Volkswagen zaczął przegrywać z konkurencją. Coraz lepiej radzi sobie również Skoda, która na nowych zasadach działania wprowadzonych przez Blume’a także powinna zyskać.