Rutynowe kontrole często przynoszą niespodziewane efekty. Tak było w przypadku porannego patrolu mazowieckiej ITD przeprowadzonego w miejscowości Olszewo-Borki koło Ostrołęki. Inspektorzy postanowili bliżej przyjrzeć się autobusowi, z którego na pobliskim przystanku właśnie wysiadły dzieci. Jak się okazało, kierowca miał sporo na sumieniu.
Badanie alkomatem wykazało wynik 0,57 promila. Z uwagi na wczesną porę, początkowo podejrzewano, że 53-latek może być "wczorajszy". W kolejnych próbach wyniki były jednak coraz wyższe, ostatecznie sięgnęły 0,8 promila. Możliwe więc, że kierowca spożywał alkohol tuż przed pracą, choć oczywiście zarzekał się, że tego nie robił.
Mężczyzna został przekazany w ręce policji. Za jazdę pod wpływem alkoholu odpowie przed sądem. Grozi mu kara do 2 lat pozbawienia wolności oraz zapewne, wydalenie z pracy.