Pijany pasażer miał dość czekania na kierującą. Wziął sprawy w swoje ręce

Kierująca volkswagenem zostawiła auto z pijanym pasażerem na jednym z parkingów w Zielonej Górze i udała się na zakupy. Zapewne nie spodziewała się, że pod jej nieobecność 52-latek narobi tylu kłopotów.

Zdjęcie ilustracyjneZdjęcie ilustracyjne
Źródło zdjęć: © Materiały prasowe | Policja

Do zdarzenia doszło 3 stycznia na jednym z zielonogórskich parkingów. Policjanci zatrzymali mężczyznę, który prowadząc volkswagena zjechał ze skarpy. Szczęśliwie auto nie stoczyło się dalej, ponieważ tylne koło zablokowało się na krawężniku.


DLA CIEBIE
30 LAT ŠKODY OCTAVIA. IKONA POD LUPĄ: Akta Wrzechstronności

W trakcie czynności funkcjonariusze ustalili, że mężczyzna przyjechał do Zielonej Góry z powiatu krośnieńskiego. Jak twierdził, początkowo był pasażerem. Został w samochodzie, gdy kierująca poszła na zakupy, lecz znudzony długim oczekiwaniem pojechał po alkohol do pobliskiego sklepu. Wracając utknął jednak na skarpie.

Podczas badania alkomatem 52-latek wydmuchał aż trzy promile. Jakby tego było mało, miał aktywny zakaz prowadzenia pojazdów za wcześniejszą jazdę po alkoholu. Teraz odpowie przed sądem. Za złamanie zakazu grozi mu nawet 5 lat więzienia.

Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!