Najszybszy i najmocniejszy Mustang w historii – tak mówią o swoim dziele twórcy. Na razie musimy uwierzyć im na słowo, ponieważ dokładne dane techniczne zostaną ujawnione później. Wiadomo, że Mustang ma "ponad 700 koni", do 60 mil na godzinę przyspiesza w ok. 3,5 sekundy, a 400 metrów pokonuje w mniej niż 11 sekund.
Pod maską dalej znajduje się znany z Shelby'ego GT350 motor V8 o pojemności 5,2 litra, lecz teraz dodatkowo wyposażony jest w sprężarkę o pojemności 2,65 litra. Jest więc większa niż ta zamontowana w Dodge’u Challengerze Hellcacie czy Chevrolecie Camaro ZL1. Poza tym, jak ona brzmi! Zresztą, sprawdźcie sami.
WIDEO2020 Mustang Shelby GT500 | Driving
Oddział Ford Performance zamontował siedmiobiegową przekładnię marki Tremec z dwoma sprzęgłami, która przesyła moc na tylną oś poprzez wał wykonany z włókna węglowego. Zmiany biegów trwają mniej niż 100 milisekund. Oprócz kontroli startu przygotowano również tryb line-lock do nagrzewania opon przed startem (albo zwykłego palenia gumy).
Z wielką mocą przychodzi wielka odpowiedzialność, dlatego Shelby Mustang GT500 ma zmodyfikowaną geometrię zawieszenia, lżejsze sprężyny, amortyzatory MagneRide (adaptacyjne) i przerobione elektryczne wspomaganie. Dodatkowo Ford przygotował dwa pakiety z częściami – pierwszy obejmuje regulowaną rozpórkę i spoiler, drugi ma skrzydło z auta klasy GT4, felgi wykonane z włókna węglowego z oponami Michelin Sport Cup 2 i usuniętą tylną kanapę. Każdy Shelby GT500 będzie miał sześciotłoczkowe zaciski z tarczami o rozmiarze 420 mm.
Oczywiście nie można nie wspomnieć o agresywnym nadwoziu, ale jak twierdzą inżynierowie, każdy element służy do poprawienia osiągów. Wystarczy powiedzieć, że chłodzenie silnika poprawiono o 50 proc. względem GT350.
Pierwsze egzemplarze Forda Shelby GT500 trafią do klientów jesienią 2019 roku.