Nowy Hyundai Kona debiutuje w całej okazałości. Jest większy i bardziej zaawansowany technologicznie niż poprzednik. Wygląda przynajmniej tak samo dobrze, a do tego oferuje aż trzy rodzaje napędu. Ma więc spore szanse, by trafić w szerokie gusta klientów.
Producent w końcu odsłonił najważniejsze dane techniczne. Wynika z nich, że nadwozie mierzy 4350 mm długości, 1825 mm szerokości i 1580 mm wysokości. Rozstaw osi wynosi natomiast 2660 mm i jest o 60 mm większy niż dotychczas. Samochód zauważalnie urósł, co mamy odczuć we wnętrzu.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
DLA CIEBIEJedna noc. Jedno auto. Jeden prowadzący. Miasto po godzinach. After HOURS by Cupra
To będzie komfortowe jak nigdy wcześniej. Na pokładzie znajdziemy m.in. elektrycznie regulowane fotele z pamięcią ustawień, bezprzewodową ładowarkę, rozbudowane multimedia ze zdalnymi aktualizacjami i materiały wysokiej jakości. Hyundai chwali się też znacznie poprawionym wyciszeniem, które nie było mocną stroną poprzednika. Dostaniemy więcej mat wygłuszających, akustyczne szyby, a w odmianie z 19-calowymi felgami także specjalne, ciche opony. A co z silnikami?
Na razie znamy jedynie specyfikację dla rodzimego rynku koreańskiego. Tamtejsi klienci będą mogli wybierać spośród benzyniaków 1,6 lub 2.0. Pierwszy, z doładowaniem, generować ma 200 KM mocy, drugi, wolnossący - 150 KM.
W gamie znajdzie się też klasyczna hybryda oparta na benzynowym silniku 1.6 GDI, generująca 141 KM. Trzecią wersją będzie natomiast pełnoprawny elektryk. Jego specyfikację poznamy jednak dopiero w marcu. Podobnie zresztą jak szczegóły dotyczące oferty dla innych rynków.