Nowe wieści o strajkach w Hyundaiu. Koreański rząd daje zielone światło

Fabryka Hyundai Motor Group w Gwangju w Korei Płd.
Fabryka Hyundai Motor Group w Gwangju w Korei Płd.
Źródło zdjęć: © GETTY | Bloomberg
Kamil Niewiński

28.08.2023 14:48, aktual.: 28.08.2023 16:01

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Pracownicy koncernu Hyundaia planują rozpoczęcie strajku przeciwko swojemu pracodawcy. Związek zawodowy otrzymał na to właśnie specjalne pozwolenie od rządu Korei Południowej.

Od kilku miesięcy pracownicy Hyundai Motor Group oraz przedstawiciele koncernu prowadzą rozmowy, które dotyczą podwyżki płac oraz zwiększenia wieku emerytalnego. Wygląda na to, że wizja porozumienia jest odległa, dlatego też związek zawodowy zaczął planowanie pierwszego od pięciu lat strajku. Nowe informacje przedstawione przez "Automotive News" pokazują, że wizja ta staje się coraz bardziej realna.

Związek zawodowy zrzeszający osoby zatrudnione w Hyundai Motor Group ogłosił w poniedziałek 28 sierpnia, że Krajowa Komisja ds. Stosunków Pracy wydała pozwolenie na strajk. Pod kątem formalnym nic więc nie stoi już na przeszkodzie, by działanie fabryk koreańskiego giganta zostało oddolnie wstrzymane przez pracowników. Związek planuje zebrać się 30 sierpnia, by w obliczu uzyskanego pozwolenia zaplanować swoje następne działania.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Chociaż oficjele przyznają, że nadal liczą na polubowne rozwiązanie sytuacji, może o to nie być łatwo. Pierwszy od pięciu lat strajk byłby jednak dla Hyundaia wyjątkowo bolesny. Koncern bowiem nadal zmaga się z niedoborem podzespołów, a górka gotowych samochodów nie jest za duża. W sytuacji gdy ona zniknie, a strajk będzie trwał, czas oczekiwania na auto może bardzo drastycznie wzrosnąć.

Według wstępnych obliczeń nawet niezbyt długi strajk może przynieść Hyundai Motor Group straty na poziomie nawet 1 biliona wonów, czyli ponad 3,1 mln zł, a przede wszystkim uderzy w sprzedaż krajową Hyundaia. W tym momencie koncernowi zaczyna się palić grunt pod nogami i jeżeli będzie chciał uratować sytuację w swojej ojczyźnie, prawdopodobnie będzie zmuszony pójść na ustępstwa.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (2)