Wideo: Tak działa funkcja driftu w nowym Audi RS 5. Zapomnij o quattro, jakie znałeś
Nowe Audi RS 5 Avant wchodzi na rynek jako bezpośredni konkurent świetnie przyjętego również na polskim rynku BMW M3 Touring. I szykuje na niego prawdziwego asa w rękawie. Chodzi znów o układ quattro, ale nie taki, jaki znasz. W filmie pokazuję, jak jest zbudowany całkowicie nowy system i jak sprawdza się w praktyce.
Nowe RS 5 Avant to kolejne z liczącego już przeszło 30 lat rodu super-kombi Audi. Jako topowa odmiana A5 generacji B10 (czyli średniej wielkości model przy 4,83 m długości i 2,9 m rozstawu osi) wnosi do tej linii szereg bez mała przełomowych zdobyczy.
Największą jest nowy układ napędowy, który wykorzystuje podwójnie doładowany, benzynowy silnik V6 o pojemności 2,9 l o mocy 510 KM. Stanowi on jednak tylko część hybrydy plug-in, która systemowo generuje całe 639 KM i 850 Nm. Pomimo wagi wynoszącej aż ponad 2,3 tony wystarczy to do katapultowania się do 100 km/h w zaledwie 3,6 sekundy.
Jak działa tryb driftu w Audi RS 5 Avant?
Po raz pierwszy w historii modeli z napędem quattro większym wydarzeniem niż to, jak jedzie on na wprost, jest to, jak zachowuje się na zakrętach. To zasługa nowego systemu Audi o nazwie Dynamic Torque Control. Zapewnia on szerokie spektrum możliwości, włącznie z trybem jazdy w drifcie.
Wbrew pozorom Niemcy nie załatwili wszystkiego tylko elektroniką, ale wykorzystali ją do zaawansowanego zarządzania jakościową mechaniką. Dlatego też sami twórcy nazywają to elektromechanicznym wektorowaniem momentu obrotowego: podwoziu nadawana jest dynamika przypominająca obracanie wokół własnej osi poprzez zmienną dystrybucję momentu obrotowego na kołach tylnej osi przez chłodzony wodą niewielki silnik elektryczny sterujący otwartym mechanizmem różnicowym.
Silnik ten, czy raczej w praktyce wysokonapięciowy siłownik, zamocowany jest przez przekładnię planetarną do lewej półosi. W razie potrzeby przekazuje on moment obrotowy do prawej półosi poprzez centralny dyferencjał. Brzmi skomplikowanie, na żywo też wygląda bardzo skomplikowanie i zabiera sporo miejsca: dodając do tego jeszcze duży akumulator trakcyjny 22 kWh, bagażnik skurczył się do zaledwie 361 litrów - to mniej niż mieści Audi A3 hatchback.
Rodzi się więc pytanie, czy było warto - Audi opracować taki mechanizm, a polskim klientom wydawać teraz na niego dokładnie 515 600 zł. Jest tylko jeden sposób, by się przekonać! W powyższym filmie sprawdzam, jak działa nowy tryb driftu w praktyce... Oczywiście na wyłączonym z ruchu, zamkniętym terenie. Wobec niedawno wprowadzonych przepisów surowo karzących za taką jazdę po drogach publicznych polscy kierowcy nowego RS 5 Avant będą musieli się mocno pilnować!
Prowadzącego ubrała firma Pako Lorente.