Ceny paliw na polskich stacjach utrzymują się na rekordowo wysokich pułapach. Jest jednak szansa, że przynajmniej do końca roku nie wzrosną zauważalnie bardziej. Wciąż bowiem będą objęte obniżoną, 8-procentową stawką VAT w ramach tzw. tarczy antyinflacyjnej.
Warto wspomnieć, że standardowa, przewidziana prawem stawka to aż 23 proc. Pierwotnie miała powrócić 1 listopada, co z pewnością byłoby odczuwalne dla polskich kierowców. Ostatecznie jednak postanowiono wydłużyć tarczę o kolejne dwa miesiące. Ustawa regulująca tę kwestię została właśnie podpisana przez prezydenta Andrzeja Dudę.
Pytanie, co stanie się po 1 stycznia 2023 roku. Jeśli rząd nie zdecyduje się na podobny zabieg, jak obecnie, ceny mogą skoczyć do nieakceptowalnych poziomów. Ekspert paliwowy Grzegorz Maziak w niedawnej wypowiedzi dla "Faktu" mówił o kwotach nawet 9,5 zł za litr. Pozostaje mieć nadzieję, że ten czarny scenariusz się nie spełni.